"Damjan Bohar w minionym sezonie był jednym z najlepszych lubińskich piłkarzy. Strzelił 10 goli i miał 6 asyst. Jego dobre występy w polskiej lidze zaowocowały powrotem do reprezentacji Słowenii, w której debiutował już w 2014 roku. Stał się więc transferowym sukcesem Michała Żewłakowa, ale na drugim biegunie była też porażka nowego dyrektora klubu, czyli sprowadzony w tym samym czasie Rosjanin Władisław Sirotow – on w Lubinie się nie sprawdził i już go pożegnano. Dlatego teraz działacze chcą uzupełnić kadrę na tej pozycji" - pisze Przegląd.
Cały artykuł znajduje się <<TUTAJ>>.