W meczu 6. kolejki PKO Ekstraklasy Zagłębie Lubin przegrało na własnym boisku z Piastem Gliwice 0:3, jednak nad tym spotkaniem należałoby w zasadzie spuścić zasłonę milczenia. Nasi piłkarze zaprezentowali się z bardzo słabej strony, przez cały mecz nie stworzyli sobie ani jednej klarownej sytuacji.
W wyjściowej jedenastce nie zobaczyliśmy Patryka Szysza, który w meczu z Legią Warszawa nabawił się urazu. Jego miejsce na boisku zajął Rok Sirk. Z wiadomych względów w szerokiej kadrze zabrakło także Patryka Tuszyńskiego, który lada dzień ma stać się piłkarzem naszego niedzielnego rywala, Piasta Gliwice.
Nasz nowy napastnik już w 3. minucie spotkania miał niezłą okazję do otworzenia wyniku. Sirk nie złożył się jednak zbyt dobrze do strzału głową i nie zdołał skierować piłki w światło bramki. Kilka minut później po składnej akcji odpowiedzi szukał Bartosz Rymaniak, lecz i jego uderzenie nie było wystarczająco precyzyjne. W 10. minucie Jorge Félix wyprowadził gości na prowadzenie. Po rzucie rożnym Rymaniak zgrał futbolówkę do Félixa, a ten z najbliżej odległości pokonał Forenca. Nasi zawodnicy próbowali przekonać sędziego Jakubika, że Rymaniak faulował, ale ostatecznie bramka została uznana.
Mecz w pierwszej połowie nie zachwycał. Stracony gol nieszczególnie zmotywował naszych piłkarzy do większego wysiłku i chęci zmiany rezultatu. Na wyróżnienie zasługuje jeszcze jedna szansa Sirka, jednak po raz kolejny strzał główką naszego napastnika nie znalazł światła bramki. Gola szukał też Filip Starzyński, ale jego uderzenie z rzutu wolnego minęło słupek bramki strzeżonej przez Placha. Mieliśmy optyczną przewagę, ale nie przekładała się ona w widoczny sposób na liczbę kreowanych sytuacji. Już w doliczonym czasie gry Félix mógł i powinien podwyższyć wynik, ale na nasze szczęście za długo czekał z oddaniem strzału i został zablokowany.
W przerwie meczu prezes Mateusz Dróżdż poinformował, że klub ma przygotowane dwa transfery przychodzące, ale czeka na decyzję właściciela i Rady Nadzorczej odnośnie ich finalizacji.
W 51. minucie po interwencji Guldana piłka przetoczyła się po poprzeczce i wyszła na rzut rożny, który przyniósł Piastowi drugiego gola. Najwyżej w polu karnym wyskoczył Piotr Parzyszek i głową uderzył w kierunku bramki. Konrad Forenc próbował złapać piłkę, ale ta wpadła do siatki. Wydaje się, że był to ewidentny błąd naszego golkipera. W 65. minucie Holúbek spokojnie mógł strzelić kolejnego gola dla Piasta, ale po dobrym dograniu od Félixa fatalnie się pomylił i na wślizgu spudłował z kilku metrów. Na kwadrans przed końcem meczu po ładnej akcji zza pola karnego uderzył Poręba, ale Plach bez większych problemów złapał piłkę. Na chwilę przed końcem meczu rewelacyjnie zachował się Forenc, który wybronił strzał po bardzo groźnej kontrze Piasta. W doliczonym czasie gry po kolejnym kontrataku Badia nie dał już żadnych szans naszemu bramkarzowi. 0:3.
Teoretycznie przez większą część drugiej połowy mieliśmy przewagę optyczną, ale zdecydowanie brakowało jakichkolwiek okazji strzeleckich. Nie potrafiliśmy stworzyć realnego zagrożenia, a mogliśmy przegrać jeszcze wyżej. Porażka jak najbardziej zasłużona, miejsce w tabeli również. Przypomnijmy, po sześciu kolejkach zajmujemy 12 pozycję z trzema porażkami na koncie.
W 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy zagramy na wyjeździe z Wisłą Kraków. Spotkanie odbędzie się 31 sierpnia (sobota, godz. 20:00). Tym razem musimy pokazać się z lepszej strony. O gorszą w zasadzie trudno.
Zagłębie Lubin 0:3 Piast Gliwice
Félix (10’), Parzyszek (52’), Badia (90’)
Zagłębie Lubin: Forenc – Kopacz, Guldan, Oko, Balić – Tosik (61’ Poręba), Slisz, Starzyński, Czerwiński, Živec (61’ Bohar) – Sirk.
Piast Gliwice: Plach – Rymaniak, Hateley, Korun, Kirkeskov– Holúbek (73’ Mokwa), Sokołowski, Milewski, Huk, Félix (84’ Badia) – Parzyszek (80’ Steczyk).
Zobacz także:
- Zagłębie lepsze od Miedzi w sparingu. Łyczko zapewnił zwycięstwo
- Rezerwy Zagłębia zremisowały z Górnikiem Polkowice
- Debiut Marcela Reguły w seniorskiej reprezentacji Polski!
- Zagłębie zagra sparing z Miedzią Legnica
- Bednarz o przyszłości Zagłębia: Ojrzyński zostaje, akademia fundamentem klubu
źródło: