W piątek o godzinie 18:00 „Miedziowi” rozegrają swój pierwszy mecz wyjazdowy w sezonie 2019/2020. Przeciwnikiem Zagłębia będzie Górnik Zabrze. Spotkania obu drużyn w poprzedniej kolejce zakończyły się remisem. Należy więc spodziewać się walki do samego końca o premierowe zwycięstwo w rundzie wiosennej PKO BP Ekstraklasy.
Kiepska forma fizyczna
Piłkarze Zagłębia mecz z Cracovią zaczęli intensywnie, co poskutkowało szybko strzeloną bramką. Z biegiem czasu wyglądali jednak na coraz to bardziej zmęczonych. „Miedziowi” w drugiej połowie prezentowali się tak, jakby to oni w czwartek rozegrali spotkanie trwające 120 minut. Kontry nie były już tak groźne, a organizacja w defensywie tak dokładna. Czy to wszystko to skutek dobrze czy źle przepracowanego okresu przygotowawczego...? Ile ludzi, tyle opinii. Jedni są zwolennikami optymalnej formy od samego początku, inni uważają, że to powoduje zadyszkę w późniejszej fazie rozgrywek. Na taką natomiast nie mogą pozwolić sobie zespoły aspirujące do miejsc premiujących grą w europejskich pucharach.
Problemy z kręgosłupem
Taką przypadłość można zdiagnozować u Zagłębia po pierwszej kolejce PKO BP Ekstraklasy. Współpraca między Łukaszem Porębą, Jakubem Tosikiem i Filipem Starzyńskim nie układała się dobrze. Każdy kibic po spotkaniu z pewnością zdał sobie sprawę jak ważnym zawodnikiem był Filip Jagiełło. To on wraz z Bartkiem Sliszem maskował niedoskonałości w defensywie, a także kreował grę zespołu. W meczu z Cracovią tego zabrakło. Zawodnicy Michała Probierza mieli zbyt dużo miejsca w środkowej części boiska, co przy lepszej skuteczności „Pasów” mogło zakończyć się porażką „Miedziowych”. Poprawa gry w środku, to konieczność przed piątkowym meczem.
Poręba na szczęście zdrowy. Slisz, Żivec i Żyra też
Na konferencji po meczu z Cracovią Ben van Dael został zapytany przez jednego z dziennikarzy o uraz Poręby i wymuszoną zmianę. Trener przyznał, że na szczęście nie było to nic bardzo poważnego. Na filmach klubowych z treningów widać Porębę trenującego z całą drużyną, więc całkiem możliwe, że 19-latek będzie mógł zagrać z „Torcidą”.
Klub w swojej zapowiedzi meczu wspomniał także o tym, że do gry są gotowi inni piłkarze którzy wcześniej byli kontuzjowani, albo mieli inne problemy zdrowotne. Mowa przede wszystkim o Sliszu i Żyrze (poza kadrą z Cracovią) oraz Żivcu (na ławce z Cracovią).
„Bogactwo” może oznaczać, że trener pokusi się o kilka zmian. Jeśli macie swoje typy, kto Waszym zdaniem powinien usiąść na ławce a kto powinien zagrać, dajcie znać w komentarzach.
Są groźni, ale do ogrania
W pierwszym meczu dla Górnika było najważniejsze to aby nie przegrać na wyjeździe – to się udało zrealizować. Ale czy Górnik wyróżnił się czymś szczególnym? Wątpię... Nasz zespół musi przede wszystkim być skoncentrowany, bo moim zdaniem właśnie przez brak koncentracji straciliśmy wiele bramek w zeszłym sezonie i bramkę na 1-1 na otwarcie z Cracovią. Jeśli będziemy z tyłu pilnować siebie... i Angulo, to powinno być dobrze.
¡No dispares, Igor!
Nasi piłkarze muszą coś zrobić, bo Igor Angulo to jest jakiś ewenement na skalę tej momentami śmiesznej ligi. Chłop ma 35 lat, a strzela z regularnością rozochoconego młodzieńca. W tym sezonie ma gola po pierwszym meczu, a w sumie na polskich boiskach załadował już 73 gole i zrobił 15 asyst. To wszystko w 118 meczach... Trzeba dołożyć starań, by nie skończyło się tak, jak rok temu. Z dwoma bramkami, które dały Żabolom zwycięstwo i zwolniły Mariusza Lewandowskiego. "Nie strzelaj, Igor!"
Jak nie teraz, to kiedy?
Zagłębie nie ma łatwego terminarza. Po meczu z Zabrzem aż do przerwy na kadrę mamy u siebie Jagiellonię i Arkę, na wyjeździe Legię, u siebie Piasta Gliwice i wyjazd do Krakowa na mecz z Wisłą. Nie ma co ściemniać, tylko trzeba się spiąć bo w przypadku porażek, wszystko co złe może się jeszcze bardziej nakręcić i mówiąc wprost może się zrobić ciepło. My jednak wierzymy w inny scenariusz – od meczu z Zabrzem zaczynamy walkę o górę tabeli. Tylko 3 punkty!