Zagłębie Lubin przegrało na własnym boisku z Cracovią 1:2. Tym samym przekreśliliśmy swoje szanse na dalszą walkę o europejskie puchary. Nie zaprezentowaliśmy się dobrze, mecz również nie stał na najwyższym poziomie.
Przed spotkanie oficjalnie podziękowano Filipowi Jagielle, który meczem z Cracovią żegnał się z lubińskimi trybunami. W przyszłym sezonie będzie on bowiem reprezentować barwy włoskiego klubu Genoa CFC. Jeśli chodzi o samo spotkanie, trener Ben van Dael ponownie postanowił nie dokonać w wyjściowej jedenastce żadnej zmiany.
Trzeba otwarcie przyznać, że w pierwszej połowie nie działo się praktycznie nic ciekawego. Obie drużyny były skoncentrowane na tym, żeby nie stracić gola, a na boisku panowało dużo chaosu i niedokładności. Warto jedynie wspomnieć o strzale z ostrego kąta, który oddał Bartłomiej Pawłowski. Nasz pomocnik pomylił się jednak w tej sytuacji i nie trafił w bramkę. Na przerwę piłkarze chodzili z bezbramkowym remisem.
Pierwszą naprawdę groźną okazję stworzyli sobie goście. Po rzucie rożnym głową precyzyjnie uderzał Helik, na szczęście Forenc dobrze interweniował. Chwilę później wyszliśmy z bardzo obiecującym kontratakiem, ale kluczowe podanie Bohara nie doszło do adresata i nie wykorzystaliśmy tej dobrej szansy. W drugiej połowie kontuzji głowy doznał Patryk Tuszyński, pojawiła się krew i nasz napastnik musiał opuścić boisko. W 73. minucie Cracovia wyszła na prowadzenie. Nasi obrońcy zostawili za dużo miejsca Hernandezowi, który zszedł na lewą nogę i z linii pola karnego oddał mierzony strzał przy słupku. Niestety taki wynik wykluczał nas z walki o puchary. Chwilę później strzeliliśmy gola wyrównującego, ale Mareš znajdował się na pozycji spalonej i sędzia liniowy słusznie podniósł chorągiewkę.
W 83. minucie doskonałą sytuację miał Pawłowski, jednak nie zdołał on trafić w światło bramki i przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 87. minucie sędzia Myć po faulu na Jakubie Marešu podyktował rzut karny dla Zagłębia. Do piłki podszedł niezawodny Filip Starzyński i pokonał bramkarza Cracovii. Od tego momentu mecz bardzo się otworzył, oba zespoły chciały wygrać i zgarnąć pełną pulę. Zabójczy cios wyprowadzili niestety goście, a egzekutorem ponownie okazał się Hernandez, który oszukał naszą obronę i z bliskiej odległości pewnym strzałem wyprowadził „Pasy” na prowadzenie. Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie i ostatecznie nie zdobyliśmy nawet punktu. W tym roku puchary jednak nie dla nas.
W ostatniej kolejce zagramy na wyjeździe z Legią Warszawa. Spotkanie odbędzie się 19 maja (niedziela, godz. 18:00). Od naszej postawy może zależeć kto będzie mistrzem Polski, dlatego nie może być mowy o żadnym odpuszczaniu.
Zagłębie Lubin 1:2 Cracovia
Starzyński (88’) – Hernandez (73, 93’)
Zagłębie Lubin: Forenc – Kopacz, Guldan, Oko, Balić – Slisz (90’ Szysz), Starzyński, Jagiełło, Pawłowski, Bohar (64’ Czerwiński) – Tuszyński (70’ Mareš).
Cracovia: Peškovič – Râpă, Helik, Datković, Siplak (82’ Diego) – Hernandez, Dąbrowski, Gol, Dimun, Wdowiak – Cabrera (81’ Piszczek).
Żółte kartki: Oko, Guldan – Gol, Siplak, Piszczek.
Zobacz także:
- Zagłębie lepsze od Miedzi w sparingu. Łyczko zapewnił zwycięstwo
- Rezerwy Zagłębia zremisowały z Górnikiem Polkowice
- Debiut Marcela Reguły w seniorskiej reprezentacji Polski!
- Zagłębie zagra sparing z Miedzią Legnica
- Bednarz o przyszłości Zagłębia: Ojrzyński zostaje, akademia fundamentem klubu
źródło: