Martin Sevela (trener Zagłębia): – Oglądałem ŁKS i wiem, jaki futbol prezentują. To zespół, który jest mocny w ofensywie, ma wielu utalentowanych piłkarzy i lubi grać w piłkę. Mają jednak wiele problemów w obronie i zamierzamy to wykorzystać. My chcemy być bardziej agresywni i groźni pod bramką przeciwnika i wierzę, że będzie to widoczne w poniedziałek. Chcemy zdobyć kilka bramek i zrobić dobry wynik. – Pirulo, Bryła, Ramirez i mody chłopak z obrony – Sobociński. To bardzo interesujący zawodnicy w barwach ŁKS-u. Z nimi w składzie drużyna jest groźna, ale my chcemy być jeszcze groźniejsi. Kazimierz Moskal (trener ŁKS-u): - Będziemy musieli bardziej skupić się na sobie i przede wszystkim zagrać na zero z tyłu. W składzie doszło do zmian i widać było, że ci nowi zawodnicy byli głodni gry, poza tym wzięli na siebie odpowiedzialność za wynik. Myślę, że ich występ należy ocenić pozytywnie, więc na pewno wezmę ich pod uwagę w poniedziałek. Będziemy musieli bardziej skupić się na sobie i zagrać to, co chcemy. Przede wszystkim ważne będzie to, żeby zagrać na zero z tyłu (za dzienniklodzki.pl).Obie drużyny w osłabieniu W składzie Zagłębia z powodu kontuzji zabraknie najprawdopodobniej Dawida Pakulskiego i Patryka Szysz. Na zdjęciach z jednego z treningów, które klub wrzucił na swojego Twittera i Facebooka, widać co prawda trenującego Szysza, ale nie wiadomo, czy będzie już gotowy do gry. Mecz na ławce powinni zacząć Asmir Suljić i Matyas Tajti. Bośniak w rezerwach zagrał tylko 45 minut i niewykluczone, że w drugiej połowie poniedziałkowego meczu pojawi się na murawie. Węgier z kolei wystąpił w całym meczu, ale nie jest wykluczone, że w przypadku korzystnego wyniku, otrzyma od Martina Seveli kilka minut. Do meczu z Zagłębiem goście z Łodzi będą przystępowali bez kilku zawodników. Z powodu kontuzji mecz z „Miedziowymi” opuszczą Łukasz Sekulski i Adrian Klimczak. W dodatku poza kadrą na poniedziałkowy pojedynek będą Maciej Wolski, Maciej Dampc, Wojciech Łuczak, Artur Sójka, Dawid Arndt, Adam Ratajczyk, Przemysław Sajdak i Jewhen Radionow. Jak czytamy na lksfans.pl, wspomniani zawodnicy w miniony weekend wystąpili w meczu rezerw. Mecz nie będzie łatwy, ale trzeba zrobić swoje! TYLKO ZWYCIĘSTWO!
W poniedziałkowy wieczór Zagłębie Lubin i Łódzki Klub Sportowy zakończą swoim meczem 10. kolejkę PKO Ekstraklasy. Mimo dobrej gry ŁKS-u w Pucharze Polski w środku tygodnia i poprawie humorów w Łodzi, faworyt poniedziałkowego starcia może być tylko jeden. Jest nim Zagłębie.
Spodziewajmy się goli
Przed rozpoczęciem 10. kolejki PKO Ekstraklasy Zagłębie Lubin było najlepsze w ekstraklasie pod względem liczby strzelonych bramek. Z kolei Łódzki Klub Sportowy strzelił w lidze tylko siedem goli i stracił ich aż 18.
Nasz bilans jest dobry przede wszystkim dzięki dwóm ostatnim meczom, w których zdobyliśmy aż dziewięć bramek.
Spotkanie najlepszej ofensywy z najgorszą obroną może zwiastować podobne emocje, jak te z 43. Derbów Dolnego Śląska.
Pięć punktów różnicy
ŁKS jest w tabeli ostatni i ma w dorobku tylko cztery punkty. Bilans naszych rywali to jedno zwycięstwo, jeden remis i aż siedem dotkliwych porażek z rzędu.
Sytuacja naszego klubu też nie jest kolorowa. Zagłębie Lubin ma zaledwie pięć punktów przewagi nad beniaminkiem. Z bilansem 2-3-4 i dziewięcioma punktami jest w tabeli 12.
Na dole tabeli zrobił się drobny ścisk, który może oznaczać, że grające dobrze w ostatnich tygodniach Zagłębie w przypadku pechowej porażki może być bliskie strefy spadkowej. 12. w tabeli „Miedziowi”, już po piątkowych, sobotnich i niedzielnych meczach, mają trzy punkty straty do 10. Górnika Zabrze, ale tyle samo punktów co 14. Arka Gdynia i zaledwie punkt przewagi nad przedostatnią Koroną Kielce. Trzeba więc wygrać, by nie było przesadnej nerwówki.
Awansowali w Pucharze Polski
Zarówno Zagłębie jak i ŁKS pokonali swoich rywali w 1/32 finału Pucharu Polski. Jak wiemy, „Miedziowi” pokonali Koronę Kielce 1:0, a nasi poniedziałkowi rywale przerwali passę siedmiu porażek z rzędu i zwyciężyli 3:0 w meczu ze spadkowiczem z Ekstraklasy - Zagłębiem Sosnowiec.
Pierwsze spotkanie po ośmiu latach
Ostatni mecz z Łódzkim KS-em rozegraliśmy we wrześniu 2011 roku. Wygraliśmy wtedy 2:1 po dwóch golach Arka Woźniaka, wchodzącego na dobre do pierwszego zespołu. Do tej pory z ŁKS-em graliśmy 36 razy. Zagłębie wygrało 14 meczów, siedem razy oba zespoły dzieliły się punktami, a 15 razy trzy oczka mogli dopisać sobie piłkarze z Łodzi. Bilans bramkowy pojedynków Zagłębie - ŁKS to 46-52 na korzyść łodzian.
Kazimierz Moskal w swojej karierze trenerskiej rywalizował z Zagłębiem sześciokrotnie. Ani razu nie wygrał - prowadzone przez niego zespoły trzykrotnie remisowały i przegrywały. W każdym z tych sześciu meczów drużyny trenera Moskala traciły przynajmniej jednego gola.
Przed meczem powiedzieli
Zobacz także:
- Zagłębie lepsze od Miedzi w sparingu. Łyczko zapewnił zwycięstwo
- Rezerwy Zagłębia zremisowały z Górnikiem Polkowice
- Debiut Marcela Reguły w seniorskiej reprezentacji Polski!
- Zagłębie zagra sparing z Miedzią Legnica
- Bednarz o przyszłości Zagłębia: Ojrzyński zostaje, akademia fundamentem klubu
źródło: