Zagłębie Lubin z kompletem punktów po dwóch kolejkach! „Miedziowi” pokonali Zagłębie Sosnowiec 2:1. Bramki dla naszego zespołu zdobywali Filip Starzyński oraz Jakub Mareš. W meczu nie brakowało emocji, a w szczególności druga połowa obfitowała w wiele sytuacji podbramkowych.
Od obecnego sezonu na stadionie Zagłębia piłkarze wychodzić będą przy nowym hymnie. Tak też było w sobotni wieczór, kiedy przebój „Na zawsze” zespołu EliteBoys zadebiutował w nowej roli. Kilka minut później sędzia Zbigniew Dobrynin po raz pierwszy użył gwizdka, dając tym samym sygnał do gry. Piłkarze rozpoczęli dość spokojnie, oba zespoły nie uzyskały w pierwszym minutach znaczącej przewagi. Pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie goście, którzy omal nie wykorzystali zamieszania pod bramką Dominika Hładuna i nie pokonali naszego golkipera. Ten jednak popisał się dobrym refleksem i złapał piłkę. Z każdą kolejną minutą, optyczną przewagę zyskiwało lubińskie Zagłębie. W 15. minucie środkiem boiska świetnie urwał się Łukasz Janoszka, który uderzył na bramkę Kudły, a piłka po rykoszecie o centymetry minęła słupek drużyny z Sosnowca. Kilka minut później ciekawe zagranie zaprezentował Jakub Tosik, ale Janoszka nie zdołał sięgnąć głową dogranej piłki.
Następną niezłą sytuację miał Filip Starzyński, który znalazł się w dość nietypowej dla siebie okazji do zdobycia gola. Gdyby nieco lepiej przystawił głowę, mógł skierować futbolówkę przynajmniej w światło bramki. Kolejną szansę stworzył Alan Czerwiński, ale lubinianie wciąż nie mogli dojść do klarownych sytuacji. Końcówka pierwszej połowy to stale powiększająca się przewaga naszej drużyny, która nie wpłynęła niestety na zmianę rezultatu. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. W dalszym ciągu stroną atakującą byli piłkarze Zagłębia Lubin, jednak brakowało dokładności lub pomysłu na sforsowanie obrony przyjezdnych. W 51. minucie świetną okazję wykreowali sobie goście, ale Hładun skrócił kąt i dzięki temu nie dopuścił do celnego strzału na swoją bramkę. Minutę później w kapitalnej sytuacji znalazł się Bartłomiej Pawłowski, który odnalazł się w zamieszaniu pod bramką i uderzył w słupek. Chwilkę później jeszcze lepszą sytuację zmarnował Łukasz Janoszka. „Ecik” spudłował głową z pięciu metrów i nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji. Mógł się zrehabilitować kilka minut później, ale tym razem Dawid Kudła dobrze wybił mu piłkę spod nóg. Festiwal niewykorzystanych szans trwał w najlepsze. Patryk Tuszyński wystawił przed pole karne piłkę Starzyńskiemu, a ten uderzył tuż obok prawego słupka Kudły. Chwilę później sam Tuszyński miał dobrą okazję, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. Zagłębie zmarnowało kapitalne wręcz okazje na zdobycie prowadzenia w meczu.
W 58. minucie sędzia Dobrynin podyktował rzut karny dla lubińskiego Zagłębia, którego przyczyną było dotknięcie piłki ręką. Przed szansą stanął Filip Starzyński, który precyzyjnym strzałem przy prawym słupku otworzył wreszcie wynik spotkania. Dominacja i upór „Miedziowych” zostały nagrodzone.
W 65. minucie fatalny błąd popełniła defensywa „Miedziowych”. Pomyłkę naszej obrony pewnie wykorzystał Konrad Wrzesiński, który stanął „oko w oko” z Hładunem. W Lubinie znów mieliśmy remis.
W 75. minucie znów na prowadzenie wyszli „Miedziowi”. Świetnym podaniem popisał się nasz nowy nabytek, Damjan Bohar, który wszedł na murawę niedługo po zmianie stron. Jego kapitalne podanie wykorzystał Jakub Mareš (który na placu gry zastąpił Tuszyńskiego). Czech ominął Dawida Kudłę i wpakował piłkę do pustej bramki.
Lubinianie po raz kolejny cofnęli się nieco po strzelonej bramce, pozwalając czasami sosnowiczanom na zbyt wiele. Tuż przed końcowym gwizdkiem świetną okazję miał jeszcze strzelec drugiej bramki, Jakub Mareš, ale tym razem górą był Kudła.
Zawodnicy naszej drużyny zagrali naprawdę dobry mecz, zostawili na boisku kawał serca i nie zawiedli oczekiwań kibiców. Z niecierpliwością czekamy na następne spotkania, ale jedno jest pewnie. Dla tych chłopaków warto przychodzić na stadion. Trzy punkty zostają w Lubinie, Sosnowiec pokonany!
Zagłębie Lubin 2-1 Zagłębie Sosnowiec
Bramki: Filip Starzyński 61 (k), Jakub Mareš 77 - Konrad Wrzesiński 66
Zagłębie Lubin: Dominik Hładun - Alan Czerwiński, Bartosz Kopacz, Ľubomír Guldan, Daniel Dziwniel - Łukasz Janoszka (Damjan Bohar), Adam Matuszczyk, Jakub Tosik (Mateusz Matras), Filip Starzyński, Bartłomiej Pawłowski - Patryk Tuszyński (Jakub Mareš).
Zagłębie Sosnowiec: Dawid Kudła - Konrad Wrzesiński (Junior Torunarigha), Arkadiusz Jędrych, Piotr Polczak, Nuno Malheiro - Alexandre Cristóvão (Michael Heinloth), Bartłomiej Babiarz, Dejan Vokič (Sebastian Milewski), Tomasz Nowak, Žarko Udovičić - Vamara Sanogo.
Żółte kartki: Kopacz, Czerwiński, Tosik - Vokič, Wrzesiński, M'Futila.
Zobacz także:
- Zagłębie lepsze od Miedzi w sparingu. Łyczko zapewnił zwycięstwo
- Rezerwy Zagłębia zremisowały z Górnikiem Polkowice
- Debiut Marcela Reguły w seniorskiej reprezentacji Polski!
- Zagłębie zagra sparing z Miedzią Legnica
- Bednarz o przyszłości Zagłębia: Ojrzyński zostaje, akademia fundamentem klubu
źródło: