"Przegląd Sportowy" dotarł dzisiaj do informacji o sporze pomiędzy Zagłębiem Lubin a menadżerem Jarosława Jacha Pawłem Staniszewskim. Spór dotyczy wysokości prowizji przy transferze Jacha do Crystal Palace. Zagłębie Lubin uważa, że kwota, która należy się agencji menadżerskiej jest zdecydowanie za wysoka. Jarosław Jach dołączył do Zagłębia Lubin w 2013 z Lechii Dzierżoniów. Młody środkowy obrońca przebijał się przez drużyny juniorskie, drużynę rezerw aż trafił do pierwszego zespołu prowadzonego przez Piotra Stokowca. We wrześniu 2016 roku kontrakt z zawodnikiem został przedłużony na 3 kolejne lata (do końca czerwca 2019 roku). Jednocześnie w kontrakcie została zapisana stosunkowo niska kwota odstępnego (kilkaset tysięcy euro). Kiedy Jach stał się czołową postacią lubińskiego klubu zainteresowanie naszym młodym zawodnikiem rosło. W maju 2017 roku Jarosław Jach podpisał aneks do umowy o czym na twitterze poinformował ówczesny prezes Zagłębia Lubin Robert Sadowski. [embed]https://twitter.com/RSadowski77/status/864545725207728128[/embed] Aneks do umowy środkowego obrońcy zawierał zlikwidowanie klauzuli, jaką trzeba było zapłacić za Jacha. Jednocześnie umieszczony został zapis, w którym agencja menadżerska zagwarantowała sobie potężną prowizję. Dzisiejszy "Przegląd Sportowy" mówi o tym, że może to być nawet 700 tysięcy euro samej prowizji. Paweł Staniszewski (agent zawodnika) w tym temacie mówi tak: –Oczywiście kwota prowizji wynika z umowy, którą podpisał poprzedni szef klubu, lecz musiała ją zatwierdzić rada nadzorcza, w której zasiadał między innymi obecny prezes. Tak jak we wszystkich tego typu przypadkach ostatnie słowo należało do Rady Nadzorczej. W tamtym czasie w jej skład wchodziły cztery osoby: Jakub Bednarek (przewodniczący), Krzysztof Tkaczuk (wiceprzewodniczący), Witold Kulesza (wiceprzewodniczący) i Mateusz Dróżdż (członek rady). Rada Nadzorcza zatwierdziła aneks do umowy Jacha, ale nie było to głosowanie jednogłośne. Jedynym, który zagłosował na "NIE" był Mateusz Dróżdż. Obecny prezes Zagłębia uznał, że aneks podpisany na takich warunkach będzie szkodliwy dla klubu. [embed]https://twitter.com/mateusz_drozdz/status/1047370794622443520[/embed] W styczniu 2018 roku po Jarosława Jacha zgłosiło się Crystal Palace, które wyłożyło na stół około 2,7-3 miliony euro (kwota miała być zapłacona w kilku ratach). Łatwo więc policzyć, że prowizja to około 25% kwoty transferu. PZPN rekomenduje 3%, także widać, że rrozbieżności są spore. Agent zawdonika skomentował całą sprawę na łamach PS: -Potwierdzam, że dostałem pismo z Zagłębia. Podchodzę do tego spokojnie. W klubie jest teraz bardzo nerwowo i moją reakcją nie chcę podnosić temperatury. Oczywiście tego nie odpuszczę, lecz nie zrobię też tak, że dostaję pismo i następnego dnia składam skargę do PZPN. Jeszcze z żadnym klubem się nie sądziłem i wciąż optymistycznie zakładam, że tym razem też się bez tego obejdzie. W każdym razie zmiany były korzystne dla klubu, bo bez nich piłkarz byłby sprzedany o wiele taniej. Tym działaniem zrobiłem duży ukłon dla Zagłębia i nie rozumiem, dlaczego teraz jest taki problem. Proszę zwrócić uwagę, za jaką kwotę klub w tym czasie sprzedał Jakuba Świerczka. W oświadczeniu klubu możemy przeczytać: "Zagłębie Lubin S.A. informuje, że w związku z prowadzonym w Spółce postępowaniem wyjaśniającym, decyzją Zarządu Spółki prowizja menadżerska za transfer wychodzący Jarosława Jacha do angielskiej drużyny Crystal Palace F.C. (23 stycznia 2018 roku) zostanie wypłacona jedynie częściowo pośrednikowi transakcyjnemu Pawłowi Staniszewskiemu, prowadzącemu agencję menadżerską pod nazwą Staniszewski Football Management, w terminie ustalonym przez poprzedni Zarząd Zagłębia Lubin S.A. Opinia ekspertów przeprowadzających postępowanie wyjaśniające, zapisy obowiązującej umowy oraz prawomocne wyroki sądów ogłaszane dotychczas w podobnych sprawach, potwierdzają że prowizja w oczekiwanej przez pośrednika kwocie jest rażąco wygórowana i sprzeczna ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa i zasadami współżycia społecznego." Poprosiliśmy też o komentarz rzecznika prasowego Zagłębia Pawła Junorego: -Sprawa jest dość delikatna, dlatego nie chcemy w mediach za bardzo jej komentować. Prawdą jest to, że ze względu na astronomicznie wysoką i naszym zdaniem niezasadną kwotę prowizji, zdecydowaliśmy się na jej opłacenie jedynie w części. Po wszystkie szczególy odsyłam jednak do naszego oświadczenia. - powiedział Paweł Junory, rzecznik prasowy klubu. Podobną sprawę w przeszłości prowadził Lech Poznań przeciwko CK Management. Co ciekawe Piłkarski Sąd Polubowny PZPN orzekł na korzyść "Kolejorza". W przypadku Lecha prowizja miała sięgnąć około 12% a więc i tak jest o połowe mniejsza niż w przypadku Jacha. [embed]https://twitter.com/JKL__84/status/1047379497912356864[/embed] Jarosław Jach w barwach Crystal Palace jeszcze nie zadebiutował. Zawodnik aktualnie przebywa na wypożyczeniu w tureckim Caykur Rizespor, w którym rozegrał 5 spotkań (4 w lidze i jedno w Pucharze Turcji).
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)