W meczu 7. kolejki PKO Ekstraklasy nasza drużyna przegrała na wyjeździe z Wisłą Kraków 2:4. W sobotnim spotkaniu nie brakowało zwrotów akcji, ale ostatecznie wracamy do Lubina na tarczy. Trudno pocieszać się porażką w niezłym stylu, skoro po raz kolejny nie zdobywamy nawet punktu. Niestety po raz kolejny wyraźnie zawiodła defensywa.
W sobotnim meczu Ben van Dael postawił na sprawdzony skład. Do wyjściowej jedenastki powrócił Patryk Szysz, który wyleczył uraz.
Pierwszej świetnej okazji do strzelenia gola nie wykorzystał Saša Živec. W 9. minucie Alan Czerwiński znakomicie wypatrzył w polu karnym naszego skrzydłowego, ale ten niestety nie trafił czysto w piłkę i fatalnie spudłował z kilku metrów. Dziesięć minut później Wisła odpowiedziała w zabójczy sposób. Savićević dośrodkował przed naszą bramkę, a tam Michał Mak uciekł Kopaczowi i strzałem wślizgiem otworzył wynik spotkania. Po raz kolejny źle weszliśmy w mecz i musieliśmy gonić wynik. Trzy minuty później gospodarze znowu zabawili się z naszymi obrońcami i zdobyli drugiego gola. Tym razem po dwójkowej akcji Brożka z Makiem ten pierwszy podwyższył prowadzenie „Białej Gwiazdy”. Zdecydowanie zbyt łatwo pozwoliliśmy przeciwnikom stworzyć zagrożenie.
Na szczęście już cztery minuty później złapaliśmy kontakt z rywalem. Po dobrym pressingu piłka trafiła pod nogi Filipa Starzyńskiego. Nasz pomocnik wbiegł w pole karne i huknął w kierunku bramki. Buchalik odbił piłkę przed siebie, a „Figo” dograł piłkę do Živca. Słoweńcowi pozostało skierować piłkę głową do pustej bramki. W 30. minucie Wisła znowu mogła wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Tym razem Konrad Forenc zdołał dobrze interweniować. Tempo meczu naprawdę mogło zaskakiwać. W przeciwieństwie do ubiegłotygodniowego meczu z Piastem Gliwice, nasi zawodnicy byli zdeterminowani, żeby zareagować na niekorzystną sytuację. W 37. minucie w Krakowie znowu był remis. Po raz kolejny asystę zaliczył Starzyński, który z rzutu rożnego dośrodkował wprost na głowę Balicia. Nasz lewy obrońca doprowadził do wyrównania. Pierwsza połowa mogła się podobać, obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych sytuacji. Trzeba mieć jednak zastrzeżenia do naszej formacji defensywnej, która po prostu sobie nie radziła.
W 52. minucie sędzia Stefański podyktował rzut karny dla Wisły po faulu Kopacza na Savićeviću. Powtórki pokazały, że do przewinienia jednak nie doszło, więc arbiter odwołał swoją decyzję. Kilka minut później Wisła dopięła swego i strzeliła trzeciego gola. Lewą stroną popędził Mak i dograł w pole karne do niepilnowanego Wojtkowskiego. Ten zdołał się jeszcze obrócić, przełożyć sobie piłkę i płaskim strzałem pokonał naszego bramkarza. W 65. minucie Wojtkowski mógł dołożyć kolejnego gola, ale jego strzał głową z pięciu metrów minął słupek bramki. Chwilę później z bardzo groźną kontrą wyszli gospodarze, lecz z bramki bardzo przytomnie wyszedł Forenc. W drugiej części spotkania mecz wciąż stał na wysokim poziomie, ale brakowało już klarownych sytuacji. Niestety więcej zagrożenia kreowali sobie gospodarze. W 84. minucie Wisła podwyższyła prowadzenie. Boguski podał na wolne pole do Brożka, a ten w sytuacji sam na sam spokojnie wykończył akcję i umieścił piłkę w siatce.
To trzecia porażka Zagłębia z rzędu. Początek sezonu na pewno nam nie wyszedł i warto się zastanowić co dalej. Jeżeli nasi piłkarze stawiają przed sobą w tym sezonie jakieś cele, to z całą pewnością nie mogą tak łatwo tracić goli. Przerwa na reprezentację to dobry moment na pracę i odwrócenie kryzysu. Pytanie, czy pod wodzą Bena van Daela?
W następnej kolejce zagramy w Lubinie z Wisłą Płock. Spotkanie odbędzie się 13 września (piątek, godz. 18:00).
Wisła Kraków 4:2 Zagłębie Lubin
Mak (19’), Brożek (23’), Wojtkowski (59’), Brożek (84’) – Živec (27’), Balić (37’)
Wisła Kraków: Buchalik – Niepsuj, Klemenz, Janicki, Sadlok – Silva, Savićević (65’ Boguski), Błaszczykowski, Wojtkowski, Mak (85’ Chuca) – Brożek (89’ Zdybowicz).
Zagłębie Lubin: Forenc – Kopacz, Guldan, Oko, Balić – Tosik (75’ Sirk), Slisz, Starzyński, Czerwiński (86’ Bohar), Živec (86’ Poręba) – Szysz.
Żółte kartki: Sadlok, Savićević, Błaszczykowski – Tosik, Balić.
Zobacz także:
- Zagłębie lepsze od Miedzi w sparingu. Łyczko zapewnił zwycięstwo
- Rezerwy Zagłębia zremisowały z Górnikiem Polkowice
- Debiut Marcela Reguły w seniorskiej reprezentacji Polski!
- Zagłębie zagra sparing z Miedzią Legnica
- Bednarz o przyszłości Zagłębia: Ojrzyński zostaje, akademia fundamentem klubu
źródło: