Dopiero co rozpoczynał się sezon a przed nami już czwarta kolejka. Tym razem podopieczni Mariusza Lewandowskiego podejmą na własnym obiekcie drużynę Jagielloni Białystok. Spotkanie rozpocznie się w niedzielę o godzinie 18:00 na Stadionie Zagłębia. Będzie to idealna okazja do rehabilitacji po ostatnim meczu w Gliwicach. Zimny prysznic Po świetnym starcie w sezonie 2018/2019 na Zagłębie wylany został kubeł zimnej wody. Mowa tutaj oczywiście o starciu sprzed tygodnia, gdzie Zagłębie po bardzo słabej drugiej połowie musiało uznać wyższość drużyny z Gliwic. Oba gole stracone przez Piasta obciążają konto lubińskiej defensywy. Szczególnie w drugiej połowie "Miedziowi" zagrali słabo, bez werwy, pasywnie w ataku. Coś się ruszyło dopiero po stracie  drugiego gola, ale to już było za późno. Pucharowa przygoda Pucharowa przygoda naszych gości trwa w najlepsze. Większość ekspertów prognozowała podopiecznym Ireneusza Mamrota odpadnięcie w dwumeczu z portugalskim Rio Ave, ale Jagiellonia w bardzo dobrym stylu pokonała wyżej notowanego rywala. Na własnym obiekcie "Jaga" wygrała 1:0 po golu Matusza Machaja, natomiast na wyjeździe padł hokejowy wynik 4:4. W kolejnej rundzie Jagielloni przyszło się zmierzyć z jeszcze silniejszym przeciwnikiem. Belgijski Gent zdobywając gola w samej końcówce wypracował sobie skromną zaliczkę przed rewanżem. Mimo gry w europejskich pucharach Jagiellonia bardzo dobrze radzi sobie w lidze. Drużyna z Podlasia ma identyczny bilans jak Zagłębie (dwa zwycięstwa i porażka). Różnica polega na tym, że podopieczni Ireneusza Mamrota przegrali na inaugurację. Dwa kolejne mecze to nie tylko zwycięstwa, ale też gra na zero z tyłu. W bramce "Jagi" świetnie spisuje się Marian Kelemen, który niejednokrotnie pomógł swoim kolegom z pola ratując drużynę przed utratą gola. Starzy znajomi W barwach Zagłębia gra kilku zawodników z przeszłością w "Jadze". Na pierwszy ogień trzeba wziąć Patryka Tuszyńskiego. "Tuszek" w Jagielloni rozegrał 44 spotkania, w których zdobył 20 goli i zaliczył cztery asysty. Bez dwóch  był to jego najlepszy  okres w karierze, który zaowocował  transferem do Turcji. Drugim zawodnikiem z przeszłością na Podlasiu jest Jakub Tosik. W sezonie 2013/2014 "Tosiu" rozegrał 30 spotkań w Ekstraklasie i 2 mecze w Pucharze Polski w barwach Jagielloni. Nie strzelił żadnego gola. Korzystny bilans W starciach z Jagiellonią lubinianie mają korzystny bilans. Niedzielne starcie będzie meczem nr 32 w historii. Zagłębie wygrało czternaście razy, jedenastokrotnie górą była Jagiellonia a sześciokrotnie spotkania kończyły się podziałem punktów. Bilans bramkowy jest również korzystny  dla Zagłębia: "Miedziowi" zdobyli 39 goli tracąc przy tym 34 bramki. W ostatnich latach nie sposób jednak wytypować zwycięzcę. Raz wygrywają jedni, raz drudzy. Nie ma praktycznie żadnej powtarzalności. Weźmy pod lupę choćby poprzedni sezon. W rundzie jesiennej przed własną publicznością wygrała Jagiellonia, na wiosnę w Lubinie górą było Zagłębie a w rundzie finałowej górą byli podopieczni Ireneusza Mamrota. Idąc tym tropem w niedzielnym starciu górą powinni być "Miedziowi". Liczą się tylko trzy punkty Obaj trenerzy przed tym meczem są zgodni. Dla jednych i drugich liczą się tylko trzy punkty. Na przedmeczowej konferencji trener Mamrot otwarcie mówi o tym, że najważniejsze są punkty. Przewidywane są też rotacje w składzie. "Nie ma co ukrywać, że mecze pucharowe kosztują dużo zdrowia i to widać w spotkaniach ligowych, gdzie ta intensywność z naszej strony jest mniejsza. W związku z tym zmiany w składzie są niezbędne, ale nie będzie ich tak dużo, jak w Gdyni, gdzie się wykazaliśmy dużą skutecznością." Mariusz Lewandowski stwierdził, że mecz z Piastem to już historia, z której jednak trzeba wyciągnąć wnioski. "Mieliśmy odprawę po meczu z Piastem. Zrobiliśmy parę błędów, ale chcemy się rozwijać i iść do przodu. Zostawiamy to już za sobą i koncentrujemy się na najbliższym rywalu. Wszystko się rozgrywa w głowie. Moi zawodnicy są świetnie przygotowani taktycznie i fizycznie. Liczę, że w ciężkich momentach będzie widać, że jesteśmy zespołem i że mamy wielu liderów."  Patryk Tuszyński, który również był obecny na konferencji wspominał czas, jaki spędził w Białymstoku. "Co prawda w Białymstoku grałem tylko rok, ale mam wielu znajomych w Jagiellonii. Życzę im jak najlepiej w europejskich pucharach i trzymam za nich kciuki, ale w niedzielę sentymentów nie będzie." Zawodnicy są bojowo nastawieni. Chcą wygrywać wszystkie mecze w Lubinie. "Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Mamy dobrą drużynę. Jako szatnia chcemy grać o najwyższe cele i patrzeć w górę tabeli. Przed sezonem założyliśmy sobie, że w Lubinie zbudujemy twierdzę nie do zdobycia dlatego w niedzielę interesuje nas tylko zwycięstwo."    
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)