Od 2011 roku w różnych instancjach polskich sądów administracyjnych Zagłębie Lubin spierało się miastem. Chodziło o sposób wyliczenia podatku za stadion przelewanego przez nasz klub na rzecz miasta.
Jak podaje „Rzeczpospolita”, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną jednego z dolnośląskich klubów sportowych w sprawie formy opodatkowania stadionu (Sygnatura akt: II FSK 295/15). Jak udało nam się ustalić, chodzi o trwający od 2011 roku spór Zagłębia Lubin S.A. z magistratem.
Według interpretacji naszego klubu, płyta główna boiska jest budowlą, więc należy się od niej podatek w wysokości 2% jej wartości. Zadaszone trybuny oraz budynek główny, według naszego klubu, są budynkami, tym samym podatek miałby być obliczany od powierzchni użytkowej.
Zdanie miasta było inne – niekorzystne dla klubu. Cały stadion, oprócz budynku głównego klubu, w myśl rozumienia przepisów nie stanowi budynku. Tym samym podatek od nieruchomości nalicza się według powierzchni użytkowej tylko dla części, na którą składa się budynek główny. Dla zadaszonych trybun i płyty głównej miasto nakazało naliczyć daninę w wysokości 2% ich wartości.
Zagłębie Lubin S.A. nie zgodziło się z tą interpretacją i postanowiło ją zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Było to działanie bezskuteczne, gdyż WSA nie przyznał naszemu klubowi racji.
Z interpretacją magistratu oraz WSA zgodził się Naczelny Sąd Administracyjny oddalając kasację. Wyrok jest prawomocny.
Zobacz także:
- Zagłębie lepsze od Miedzi w sparingu. Łyczko zapewnił zwycięstwo
- Rezerwy Zagłębia zremisowały z Górnikiem Polkowice
- Debiut Marcela Reguły w seniorskiej reprezentacji Polski!
- Zagłębie zagra sparing z Miedzią Legnica
- Bednarz o przyszłości Zagłębia: Ojrzyński zostaje, akademia fundamentem klubu
źródło: