Mecz od początku przebiegał pod dyktando gospodarzy, ale jako pierwsi szansę mieli goście. W .4 minucie zaskakujący strzał z dystansu oddali zawodnicy Warty Gorzów Wielkopolski, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce, natomiast dobitkę świetnie nogą obronił Bieszczad. Od tego momentu lubinianie w pełni dominowali na boisku. Raz po raz szturmowali bramkę Warty, efektem czego było sześć rzutów rożnych w pierwszym kwadransie meczu. Swoje sytuacji mieli Sławiński, Kusztal i Kłudka, ale albo dobrze bronił bramkarz gości, albo lubinianie nie trafiali w bramkę. W 14. minucie bardzo aktywny tego dnia Kłudka dostał płaskie podanie z lewej strony od Sobczaka. Z jego pierwszym strzałem poradził sobie bramkarz, ale przy dobitce nie miał już szans i to Zagłębie objęło prowadzenie. "Miedziowi" w dalszym ciągu atakowali bramkę gości. W 30. minucie w pole karne wpadł Sławiński i został sfaulowany przez obrońcę gości. Piłkę na 11. metrze ustawił Patryk Kusztal i pewnym strzałem zmylił bramkarza gości. Widząc, że na boisku gra tylko jedna drużyna, trener gości przed przerwą zdecydował się na podwójną zmianę. Nie przyniosło to jednak obrazu gry. Zagłębie nadal dominowało i dążyło do zdobycia kolejnych goli. Do przerwy jednak wynik się nie zmienił i podopieczni Jarosława Krzyżanowskiego prowadzili 2:0.
Obraz gry nie zmienił się także w drugiej części gry i to nasi młodzi zawodnicy byli stroną dominującą. Już w 47. minucie mogliśmy prowadzić 3:0, ale po rzucie rożnym, na zamknięcie akcji do pustej bramki nie trafił Posmyk. W 50. minucie kapitalnie na wolne pole podał Kizyma do Pieńki, a ten zagrał mięciutko na głowę do Dudzińskiego i mieliśmy już 3:0. Chwilę później padł kolejny gol dla „Miedziowych”. W 55. minucie Bieszczad wyłapał wrzutkę, rzucił na wolne pole do Sławińskiego, ten pociągnął do 16. metra i wyłożył piłkę Pieńce na 4:0. W 62. minucie dobrą okazję mieli goście, ale Bieszczad pewnie interweniował po strzale z pierwszej piłki. Na około kwadrans przed końcem spotkania swoje dobre sytuacje miał Łakomy. Najpierw z 16 metrów uderzył w poprzeczkę, a następnie z własnej połowy wyprowadził piłkę i zagrał na wolne pole do Pieńki, ale strzał z linii bramkowej wybili na róg zawodnicy rywala. To nie był jednak koniec strzelania, bo w samej końcówce, w 87. minucie, wynik meczu na 5:0 ustalił jeszcze Rafał Adamski.
Zagłębie II Lubin w pełni kontrolowało mecz i zasłużyło na zwycięstwo. Dzięki wygranej lubinianie awansowali na 3. pozycję w ligowej tabeli.
10. kolejka III ligi gr. III
Zagłębie II Lubin 5:0 Warta Gorzów Wielkopolski
bramki: Kłudka 14, Kusztal 30 (k), Dudziński 50, Pieńko 55, Adamski 87
Zagłębie II Lubin
Bieszczad – Kłudka (59. Hanc), Lepczyński, Posmyk, Sobczak (77. Bogacz), Kizyma (69. Zając), Pieńko, Łakomy, Sławiński (69. Adamski), Dudziński, Kusztal (77. Siga).
Żółta kartka: Posmyk 83
