Kolumbijczyk trafił do Lubina 8 września ubiegłego roku. Razem z nim na zasadzie wypożyczenia z Rakowa dołączył również Leonardo Rocha.
Pobyt Díaza w Zagłębiu trudno jednak uznać za udany. Pomocnik rozegrał łącznie 12 spotkań, spędzając na boisku zaledwie 481 minut. W tym czasie zdobył jedną bramkę i zanotował dwie asysty. Dużym problemem były kwestie zdrowotne, które regularnie wyhamowywały jego grę i nie pozwoliły mu złapać odpowiedniego rytmu.
Lubinianie nie mieli zapisanej w umowie opcji wykupu zawodnika. Jednocześnie trudno było znaleźć argumenty, by klub mocniej zabiegał o pozostanie piłkarza w Lubinie. Díaz nie odegrał znaczącej roli w drużynie i nie stał się zawodnikiem, który realnie podniósłby jakość zespołu.
Sam zawodnik poinformował o odejściu za pośrednictwem Instagrama.
