Dokończenie sezonu ligowego w Polsce jest możliwe, ale tylko i wyłącznie przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności. Grupa robocza składająca się z przedstawicieli Ekstraklasy S.A., klubów Ekstraklasy oraz PZPN, przygotowała plan mający na celu powrót do grania. Według informacji "Przeglądu Sportowego", indywidualne treningi na obiektach klubowych piłkarze mieliby wznowić już pod koniec kwietnia lub na początku maja. Następnie od około 10 maja zawodnicy mieliby trenować już wspólnie. Oprócz tego piłkarze przez specjalną aplikację mają raportować swój stan zdrowia, będą przechodzić także szereg badań.
Najważniejsze obostrzenie, to przedstawienie listy 50 osób z każdego klubu, które będą mogły uczestniczyć w meczach, co oznacza, że sezon zostanie dokończony na pewno bez kibiców na stadionach.
- Plan zakłada, że na początku maja wszystkie kluby ekstraklasy przedstawią listy z 50 nazwiskami. Chodzi o piłkarzy, przedstawicieli sztabów trenersko-medycznych, działaczy – to będą osoby, które w założeniu dokończą ligę. Przed wznowieniem treningów każdy z nich zostanie poddany testom na obecność koronawirusa, a potem zobligowany do unikania wszelkich niepotrzebnych kontaktów z obcymi ludźmi. Nie ma mowy o zamykaniu ludzi w hotelach czy ośrodkach sportowych. Samoizolacja ma trwać maksymalnie 14 dni, a potem nastąpi stopniowe przechodzenie do zajęć. W zależności od decyzji rządu, piłkarze ćwiczyliby najpierw w małych, kilkuosobowych grupach z zachowaniem dystansu, potem na stadionie, by – zgodnie z przyjętym scenariuszem – 10 maja podjąć już treningi w warunkach najbardziej zbliżonych do normalnych. Ale cały czas ograniczonych, np. przyjeżdżaliby na stadion własnymi autami już przebrani i nie korzystali z szatni oraz natrysków - czytamy w Przeglądzie Sportowym.
Jak informują Grzegorz Rudynek i Maciej Sypuła z "PS", plan jest na zaawansowanym stopniu przygotowania, ale nadal pozostało kilka znaków zapytania - między innymi dotyczą one procedur, gdy któryś z piłkarzy lub pozostałych pracowników funkcyjnych z klubów lub ekipy telewizyjnej w trakcie rozgrywek zostanie jednak zakażony koronawirusem.
Finalną wersję planu zapewne poznamy w najbliższych dniach. Pewnym jest jednak, że w sezonie 2019/2020 nie będzie nam dane obejrzeć Zagłębia Lubin na żywo. Kwestie bezpieczeństwa są jednak najważniejsze i o tym musimy pamiętać.
