Lech Poznań chce się pozbyć Macieja Makuszewskiego, bowiem mimo sporego kontraktu (według mediów zarabia w Lechu około 70 tys. złotych miesięcznie), gra bardzo mało. Jesienią Makuszewski zagrał zaledwie w pięciu ligowych meczach, jednak uzbierał tylko 134 minuty. Oprócz tego wystąpił w dwóch spotkaniach Totolotek Pucharu Polski oraz czterech meczach drugoligowych rezerw.
Od pewnego momentu Maciejowi Makuszewskiemu nie idzie zbyt dobrze, jednak swego czasu był jednym z lepszych skrzydłowych w lidze. W swojej karierze, oczywiście oprócz poznańskiego Lecha, grał między innymi w Lechii Gdańsk, Vitórii Setubal, Tierieku Grozny czy Jagiellonii Białystok. Przeciw Zagłębiu Lubin Makuszewski zagrał 11 razy. Pięć razy wygrał, dwa razy zremisował i cztery razy przegrał. Jednokrotnie udało mu się przeciw "Miedziowym" wpisać na listę strzelców.
Umowa łącząca Makuszewskiego i Lecha Poznań wygasa 30 czerwca 2020 roku, jednak "Kolejorz" chce się pozbyć tego zawodnika już zimą. Według informacji dziennikarzy "Przeglądu Sportowego", jednym z klubów, który jest poważnie zainteresowany usługami tego gracza, jest Zagłębie Lubin.
"30-letni skrzydłowy już dawno miał zgodę na poszukiwanie nowego pracodawcy i w ciągu najbliższego tygodnia ma podjąć ostateczną decyzję. Były reprezentant Polski rozwiąże obowiązujący do czerwca kontrakt i do nowego klubu przeniesie się za darmo. Zainteresowane jego pozyskaniem są dwa zespoły z ekstraklasy – najbardziej Zagłębie Lubin. Miedziowi nie są jednak gotowi zapewnić Makuszewskiemu tak wysokiego kontraktu, jaki miał w Poznaniu, stąd negocjacje się przedłużają" - czytamy w Przeglądzie Sportowym.
Przyszłość tego zawodnika w Lechu Poznań wyjaśni się zapewne w najbliższych dniach. Wówczas dowiemy się, czy faktycznie nasz klub zdecyduje się na jego zatrudnienie.
Autor fotografii: Tomasz Folta / zaglebie.com
