Mátyás Tajti spędził w Zagłębiu Lubin niecały rok. Mimo, że w sezonie 2019/2020 zdążył w węgierskim Diósgyőri VTK rozegrać 4 mecze i zdobyć 2 bramki, dla Martina Seveli był za słaby i w zasadzie nie otrzymał poważnej szansy na zaprezentowanie swoich umiejętności.
W zespole "Miedziowych" Węgier wystąpił jedynie w trzech meczach PKO Ekstraklasy oraz dwóch spotkaniach III-ligowych rezerw.