- Niestety, z wielkim bólem, ale musimy zakończyć sezon w rozgrywkach młodzieżowych. Oczywiście, prawo pozwala młodzieży na trenowanie w grupach sześcioosobowych, ale rozgrywki CLJ musimy zakończyć. Wkrótce rozpoczną się wakacje, a dokończenie tych lig przed nimi byłoby niemożliwe - tłumaczy dla interia.pl szef PZPN-u, Zbigniew Boniek.
Decyzja Polskiego Związku Piłki Nożnej oznacza, że w kolejnym sezonie zobaczymy w terminarzach te same drużyny. Wszystko dlatego, że nie będzie spadków i awansów pomiędzy rozgrywkami 2019/2020 i 2020/2021. W CLJ U-18 Zagłębie Lubin po 17. kolejkach było 3. w tabeli i miało zaledwie dwa punkty straty do lidera - Górnika Zabrze. W CLJ U-17 w grupie C odbył się zaledwie jeden mecz, w którym "Miedziowi" zremisowali ze Śląskiem Wrocław 1:1. Formalnie, do spółki ze wspomnianym Śląskiem, zajmowali 5. lokatę.
Inną ważną informacją jest to, że w rozgrywkach 2020/2021 CLJ U-18 na placu gry będzie mogło przebywać jednocześnie aż czterech o rok starszych zawodników, niż przewidywał poprzedni limit.
- Chodzi nam o zapewnienie okresu przejściowego dla tych, którzy z powodu pandemii nie mogli zyskać ogrania na finiszu wieku juniora - dodaje prezes PZPN.
Jak zadecydował PZPN, uczestnikiem Ligi Młodzieżowej zostanie aktualny lider, czyli Górnik Zabrze. O tym, czy zabrzanie otrzymają tytuł mistrzowski, zdecyduje Komisja ds. Nagłych PZPN
- Podkreślam, z bólem serca podjęliśmy takie decyzje. PZPN jest za grą w piłkę, ale na dziś nie było takiej możliwości w CLJ. Natomiast jeśli chodzi o rozgrywki ekstraligi i I kobiet, to decyzję podejmiemy za dwa tygodnie. Chcemy sobie dać czas, aby zobaczyć jak się rozwinie sytuacja z pandemią - dodaje Boniek.
Cytaty za interia.pl.