Po remisie 1:1 z Koroną Kielce w 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy, przesądzony został los naszej drużyny i wiemy, że po kilku sezonach gry w grupie mistrzowskiej, przyjdzie nam walczyć o utrzymanie. Ostatni raz taki słaby sezon jak obecny przydarzył się kilka lat temu - w rozgrywkach 2016/2017.
Nad sytuacją w tabeli nie ma co specjalnie się rozwodzić. Zagłębie Lubin ma 38 punktów i jest w tabeli 9. Tyle samo punktów ma Górnik Zabrze i właśnie Raków, który według regulaminu rozgrywek jest obecnie 11.
Dotychczas graliśmy ze sobą 11 razy. Lubinianie zwyciężyli czterokrotnie, padło aż 5 remisów, a gospodarze niedzielnego spotkania wygrali z nami tylko 2 razy. W pierwszym meczu, który rozgrywany był w listopadzie, pad remis 2:2, a gole zdobywali dla nas Damjan Bohar oraz Bartosz Białek.
W meczu z Rakowem Częstochowa nie zagra Damian Oko, który jest kontuzjowany. W Rakowie zabraknie Miłosza Szczepańskiego oraz Andrzeja Niewulisa, którzy mają problemy z kolanami. Na zawieszenie za nadmiar żółtych kartek muszą uważać Lubomir Guldan, Saša Balić, Jakub Tosik, Jewgienij Baszkirow, Alan Czerwiński, Filip Starzyński (Zagłębie) oraz Sebastain Musiolik, Tomas Petrasek (Raków).
Mecz poprowadzi sędzia Bartosz Frankowski z Torunia. Gwizdki arbitrów we wszystkich meczach tej kolejki wybrzmią punktualnie o godzinie 18.
Sezon wcale dla nas się nie skończył, dlatego obowiązkiem piłkarzy jest walka o jak najszybsze zapewnienie utrzymania i wygranie grupy spadkowej.