mkszaglebie.pl

Kibice, którzy pamiętają ostatnie derby pomiędzy Zagłębiem Lubin a Chrobrym Głogów z poprzedniego sezonu, mogą prawdziwie odczuwać déjà vu. Lubinianie, podobnie jak rok wcześniej. prowadzili w spotkaniu, by na sam koniec stracić przewagę i następnie przegrać z głogowianami po serii rzutów karnych.

Zagłębie do tego spotkania przystępowało po minimalnej porażce w Kaliszu z Energą MKS 28:30. Głogowianie w ostatnim meczu z Unią Tarnów wygrali szczęśliwie 28:27 i chcieli pójść za ciosem. Derby zawsze się oczywiście rządzą swoimi prawami, a jak historia pokazuje, od wielu lat mecze pomiędzy Lubinem a Głogowem, nie tylko na poziomie seniorskim, są prawdziwą wojną. Tym razem jednak na boisku brakowało chamskich zagrań czy czerwonych kartek. Niemniej jednak spotkanie to obfitowało w prawdziwe emocje, trzymając kibiców obydwu drużyn w napięciu do samego końca.

Pierwsza bramka w tym spotkaniu padła łupem głogowian. Szybko na to odpowiedzieli podopieczni Jarosława Hipnera. Przez dłuższy czas obydwie drużyny nie potrafiły sobie wypracować kilkubramkowej przewagi nad przeciwnikiem. Dopiero po 15 minucie spotkania Zagłębie lekko odjechało przyjezdnym, lecz na sam koniec pierwszej części gry Chrobry niemal doszedł do naszego zespołu. Do przerwy mieliśmy wynik 17:16.

Druga połowa rozpoczęła się już lepiej dla Zagłębia, które przez około dwadzieścia minut drugiej połowy miało trzybramkową przewagę. W 51 minucie Jakub Bogacz piękną akcją przez całe boisko po stracie Chrobrego dał nam czterobramkową przewagę. Jednak błędy w ataku i niecelne rzuty nakręciły głogowian, którzy na niewiele przed końcową syreną zdobyli bramkę na wagę remisu 31:31 i rzutów karnych. W poprzednim sezonie sytuacja była niemal identyczna, bo na sam koniec meczu wyrównał Chrobry, wtedy jednak obydwie drużyny miały po jednym trafieniu więcej niż we wczorajszym meczu.

W rzutach karnych lepiej rozpoczęło Zagłębie, które za sprawą Marcina Schodowskiego obroniło pierwszego karnego Chrobrego. Marcel Sroczyk wyprowadził nas na prowadzenie. Potem jednak Wojciech Hajnos nie trafił, a głogowianie po bramce Paterka nie oddali już prowadzenia w serii rzutów karnych. Gwóźdź do trumny wbił Roman Chychykalo, któremu przed rzutem w drugie tempo wypadła piłka i wyleciała niemal za linię boczną. Głogowianie ostatecznie wygrali 2:4, identycznie jak przed rokiem,i po raz drugi z rzędu wywozi z Lubina 2 punkty.

 

Karne:
Paterek – X
Sroczyk – O
Otrezov – O
Hajnos – X
Przysiek – O
Bogacz – O
Kosznik – O
Chyhykalo – X
Orpik - O
 

MKS Zagłębie Lubin – Chrobry Głogów 31:31 (17:16) k. 2:4

Zagłębie

Schodowski, Bartosik, Byczek – Stankiewicz 2, Moryń 3, Gębala 6, Sroczyk 9, Pietruszko, Marciniak 1, Hajnos, Bogacz 3, Drozdalski, Adamski, Iskra, Bekisz 1, Chychykalo 6.

Chrobry

Stachera, Dereviankin – Grabowski 7, Zdobylak, Klinger, Przysiek, Kosznik 3, Orpik, Jamioł 1, Krzysztofik 2, Matuszak 5, Otrezov 3, Strycz, Włoskiewicz 1, Paterek 9, Skiba.

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz



KOMENTARZE (0)



Brak komentarzy!