Mecz od początku układał się po myśli podopiecznych Bożeny Karkut. Zagłębie zdominowało rywalki w pierwszych minutach i po dziesięciu prowadziło aż 6:1. Agresywna obrona, szybkie kontrataki i skuteczność w ataku pozwoliły wypracować solidną zaliczkę. Chociaż lublinianki zdołały zbliżyć się na remis 9:9, przerwa na żądanie trenerki Zagłębia okazała się przełomowa. Jej uwagi przyniosły błyskawiczny rezultat – lubinianki znów przejęły inicjatywę i do szatni schodziły przy prowadzeniu 17:13. Świetne zawody rozgrywały Kinga Jakubowska i Daria Fernandes, a między słupkami znakomicie spisywała się Monika Maliczkiewicz.
Po przerwie Zagłębie kontynuowało dobrą grę i szybko powiększyło przewagę do sześciu bramek (22:16). Wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą, jednak rywalki z Lublina nie zamierzały się poddać. Dzięki lepszej skuteczności i twardej obronie zdołały doprowadzić do remisu 28:28 na dziesięć minut przed końcem. W decydującym momencie gospodynie ponownie pokazały charakter – odzyskały prowadzenie, a podnoszący się z trybun doping kibiców dodał im energii. Końcówka należała już do mistrzyń Polski, które nie pozwoliły sobie wydrzeć zwycięstwa.
Zwycięstwo nad odwiecznym rywalem było idealnym zwieńczeniem sezonu. Po końcowej syrenie drużyna odebrała złote medale i uniosła w górę puchar za mistrzostwo kraju. Kibice w hali w Lubinie długo fetowali razem z zespołem. Zagłębie Lubin raz jeszcze pokazało, że tworzy drużynę z charakterem, sercem do walki i ogromnym potencjałem.
KGHM MKS Zagłębie Lubin – PGE MKS FunFloor Lublin 34:31 (19:15)
KGHM Zagłębie: Zima, Maliczkiewicz – Jakubowska 8, Grzyb 2, Promis 2, Matieli 2, Fernandes 11, Drabik 1, Weber 2, Janas 1, Kochaniak-Sala 2, Guirassy 1, Górna 2.
MKS: Mamić, Wdowiak, Gawlik – Balsam 3, Nieuwenweg 2, Andruszak 5, Posavec 3, M. Więckowska 5, Szynkaruk 9, Pietras 2, Rosiak 2.