mkszaglebie.pl

Druga seria gier w PGNiG Superlidze za nami. Zagłębie pojechało do Piotrkowa Trybunalskiego, w Płocku odbył się hit tej serii gier, a w Puławach doszło do pogromu podopiecznych Bartłomieja Jaszki. Zapraszamy do podsumowania kolejki.

Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – MKS Zagłębie Lubin 32:32 (15:17), k. 3:2

Męski zespół Zagłębia, tak jak kilka dni wcześniej żeński zespół, pojechał do Piotrkowa Trybunalskiego na mecz ligowy, który również jak w meczu Pań, zakończył się przegranymi rzutami karnymi i powrotem z jednym punktem do Lubina. Po końcowej syrenie wynik na tablicy pokazywał remis po 32. W rzutach karnych istna sinusoida, od dwóch przestrzelonych karnych, po dwa obronione, aż do błędu Macieja Tokaja, i tenże błąd spowodował wygraną Piotrkowianina w rzutach karnych 3:2.

Orlen Wisła Płock – NMC Górnik Zabrze 27:18 (12:10)

,,Nafciarze’’ przystępowali do spotkania po sensacyjnej porażce tydzień wcześniej z Pogonią Szczecin, a Górnik po wymęczonej wygranej ze Stalą Mielec we własnej hali. Pierwsza połowa obfitowała w bardzo słabą grę ofensywną, w 20 minucie spotkania było 10:6 dla Wisły. Ostatecznie zabrzanie zmniejszyli stratę do dwóch bramek i po pierwszej połowie było 12:10 dla płocczan. Druga połowa to zupełnie inna twarz ,,Nafciarzy’’, którzy regularnie powiększali swoją przewagę, korzystając z błędów gości, którzy praktycznie nie wyszli z szatni na drugą połowę i ostatecznie Wisła wygrała 9-ma bramkami.

Azoty Puławy – MMTS Kwidzyn 42:27 (19:12)

Puławianie przystępowali do kolejnego meczu jako lider rozgrywek, ponieważ wygrali w Tarnowie trzynastoma trafieniami. Jeszcze 2 lata temu mecze z Puławy-Kwidzyn były walką o 3 miejsce w tabeli na koniec rozgrywek. Jednakże teraz obydwie drużyny są na dwóch różnych biegunach tabeli. To samo udowodnił ostateczny wynik spotkania. Azoty bezlitośnie karciły MMTS i obnażało ich błędy w obronie. Podopieczni Barłomieja Jaszki od samego początku dostali kilka mocnych ciosów, na samym początku meczu przegrywając już 5:1 i trzymanie kroku za Azotami było wręcz mało realnym zadaniem, przeciwko tak dobrze grającym gospodarzom tego dnia. Ostatecznie puławianie pokonali MMTS Kwidzyn piętnastoma trafieniami.

Torus Wybrzeże Gdańsk – Energa MKS Kalisz 28:28 (16:12), k. 2:4

W Gdańsku doszło do rzutów karnych, w których lepsi okazali się przeciwnicy Zagłębia sprzed tygodnia, czyli ekipa z Kalisza. Obydwie połowy zakończyły się takimi samymi wynikami – 16:12, jednakże raz dla jednej, raz dla drugiej drużyny. Bramka Piotra Krępy na 2 sekundy przed końcową syreną spotkania, doprowadziły kaliszan do rzutów karnych, w których pokonali gospodarzy 2:4, choć tak jak w meczu Zagłębia w Piotrkowie, rzuty karne były maratonem obron bramkarzy oraz przestrzelonych rzutów. Przy wyniku 0:3, kaliszanie przestrzelili dwa rzuty, przez co było blisko, by gdańszczanie zdązyli się zbliżyć do gości z województwa Wielkopolskiego.

SPR Stal Mielec – Grupa Azoty SPR Tarnów 29:30 (17:17)

W Mielcu spotkały się teoretycznie dwie najsłabsze drużyny w naszej lidze. Po pierwszej kolejce w o wiele lepszych nastrojach na pewno mogli był mielczanie, którzy prawie sprawili niespodziankę u faworyzowanych szczypiorniaków z Zabrza. Ale każdy mecz to również nowe rozdanie. Ostatecznie po bardzo emocjonującym meczu, wyrównanym do samego końca, to tarnowianie mogli się cieszyć z 3 punktów po końcowej syrenie spotkania, wygrywając jednym trafieniem i na pewno będzie to dla nich mały oddech przed kolejnymi meczami w walce o utrzymanie się w elicie.

Łomża Vive Kielce – Sandra SPA Pogoń Szczecin 37:22 (23:10) 

W Kielcach drużyna Pogoni nie sprawiła jakiejkolwiek niespodzianki, tak jak tydzień temu gdy pokonała na własnej hali Orlen Wisłę Płock. Mistrzowie Polski pewnie pokonali Pogoń piętnastoma bramkami, gdzie schodzili na przerwę przy wyniku +13, w czym duża zasługa była Mateusza Korneckiego, który sporo piłek obronił. W drugiej połowie bez większej spiny kielczanie dorzucili 2 trafienia do dorobku i ostatecznie wysoko pokonali słabo dysponowanych w tym meczu rywali ze Szczecina.

Chrobry Głogów – Gwardia Opole 31:35

Bardzo ciekawe spotkanie obejrzeli kibice w Głogowie, gdzie Chrobry ostatecznie poległ w meczu z Gwardią Opole. Bohaterem tego spotkania został bramkarz Gwardii – Adam Malcher, który tak jak w meczu z Piotrkowianinem w pierwszej kolejce, bronił na bardzo wysokim poziomie, udowadniając swoją formę. Chrobry miał kilka momentów, gdzie mogli dojść do opolan, lecz zwłaszcza w końcówce meczu trafili na mur postawiony przez Malchera. Ostatecznie Gwardia wygrała 4 bramkami i wywiozła 3 punkty z Dolnego Śląska.

Autor: Patryk Olszak

 

 

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (0)



Brak komentarzy!