➕
Erik Daniel zaprezentował się naprawdę przyzwoicie. 29-letni skrzydłowy był aktywny, szukał wolnych przestrzeni, nie bał się dryblingu. O ile po jego wejściu na boisko w Krakowie ciężko było powiedzieć cokolwiek przez fatalną dyspozycję całego zespołu, o tyle w meczu z Górnikiem widać było, że jest on w stanie wnieść sporo jakości w ofensywne poczynania Miedziowych. Boisko opuścił w 57. minucie gry i wiele wskazuje na to, że zwyczajnie nie jest jeszcze gotów na rozegranie całego spotkania. Nie sądzimy bowiem, że wprowadzenie Jakuba Wójcickiego za Daniela, było elementem taktyki. Najpewniej wynika to z braku odpowiedniego przygotowania, aby Czech przebywał na murawie przez pełne 90 minut.
➕
Przebudził się Patryk Szysz, którego z rundy wiosennej zeszłego sezonu pamiętamy jako zawodnika, który ciągnął za uszy resztę zespołu. Dwa piękne uderzenia – lewą i prawą nogą, zawodnika, który odnotujmy został z powrotem przesunięty na szpicę. Cóż… mamy wątpliwości, czy była to dobra decyzja Dariusza Żurawia, jednak wobec deficytu napastników, a przede wszystkim niezbyt dobrej formy Karola Podlińskiego, Patryk Szysz zdaje się być aktualnie jedyną alternatywą.
➕⛔
Trzy gole strzelone zza pola karnego w jednym meczu robią wrażenie. Lubinianie nie bali się uderzać z dystansu, za co trzeba pochwalić naszych zawodników. Trójpak tak ustrzelony nie jest przecież codziennością. Warto zwrócić jednak uwagę, skąd wziął się taki stan rzeczy. Nie stwarzaliśmy sobie wszakże zbyt wielu sytuacji, co odzwierciedla współczynnik „oczekiwanych” bramek. Tenże wskaźnik w skrócie ukazuje, jak mało dogodnych okazji wykreowali sobie Miedziowi. Tym bardziej brawo za skuteczność strzałów z dystansu!
⛔
Lorenco Simić to stoper, który jest na bakier z grą obronną. Brzmi to absurdalnie, natomiast Chorwat popełnia takie same błędy niemal w każdym meczu. Bardzo często jest źle ustawiony, a poza tym nie najlepiej wyprowadza piłkę. W pewnym momencie prawie wsadził na minę Dominika Hładuna, gdy zbyt lekko ogrywał naszemu golkiperowi futbolówkę. Wciąż zastanawiamy się, z jakiego powodu nie gra Kamil Kruk. Gdy 21-latek występował regularnie, to prezentował się najpewniej spośród całej formacji. Mamy nadzieję, że wkrótce Dariusz Żuraw przejrzy na oczy, kto powinien grać, a kto nie. W jego umowie widnieje przecież zapis o grze młodych graczy…
⛔
Nawiązując całej linii obrony - Dariusz Żuraw za priorytet musi wziąć poprawę gry naszej defensywy, która nie jest pewnym punktem "Miedziowych". O ile od dobrych kilku sezonów lubinianie nie mają zbytnio problemów ze zdobywaniem bramek, o tyle nasze bronienie wciąż kuleje. Jak mawiał klasyk – drużynę buduje się od defensywy. I to powiedzenie powinno przyświecać nowemu szkoleniowcowi Zagłębia w najbliższych tygodniach. Przed nami spotkania z jeszcze bardziej wymagającymi rywalami, w związku z tym mamy obawy, czy aktualne zestawienie wspomnianej formacji jest optymalne…
A Wy co sądzicie o grze Miedziowych w meczu z Górnikiem Łęczna? Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach!