Zagłębie II Lubin uległo dziś we Wrocławiu miejscowej Ślęzie 2:5. Kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Kłokoczyckiej obejrzeli dwie różne połowy - pierwszą wyrównaną i drugą, pełną dominacji gospodarzy. Koniec końców, komplet punktów pozostaje w stolicy Dolnego Śląska. I przyznać trzeba uczciwie: zasłużenie, proszę Państwa, zasłużenie. Zapraszamy do lektury naszej relacji z tego spotkania!

To nasi rywale przystępowali do tego starcia w roli faworyta. Ślęza Wrocław jest jednym z głównych kandydatów do awansu. Po sobotnim meczu „żółto-czerwoni” zgromadzili na swoim koncie piętnaście „oczek”.

Pierwsza połowa była jednak wyjątkowo wyrównana. W 13. minucie Ślęza objęła prowadzenie. Po raz kolejny już wrocławianie uwypuklili swój atut, jakim niewątpliwie są stałe fragmenty gry. Adam Samiec wykorzystał dobre zgranie na długi słupek i nogą skierował piłkę do siatki.

Pięć minut później na tablicy wyników widniał już remis. Niefrasobliwość formacji obronnej gospodarzy skrzętnie wykorzystał Łukasz Łakomy. Gol zdobyty przez „Łakiego” był pierwszym strzałem na bramkę, jaki oddali „Miedziowi” w starciu ze Ślęzą.

Mimo że Ślęza optycznie dominowała i wyglądała na zespół przewyższający lubinian kulturą gry, to nie przekładało się to w żadnym stopniu na wydarzenia boiskowe mecz był bardzo wyrównany…

W 34. minucie nieco niespodziewanie objęliśmy prowadzenie. Konkretniej, Tomasz Pieńko strzałem głową pokonał 19-letniego golkipera wrocławian - Jakuba Wąsowskiego. Na przerwę schodziliśmy więc z jednobramkowym prowadzeniem.

W drugiej połowie obraz spotkania uległ jednak drastycznej zmianie. „Miedziowi” opadli nieco z sił, natomiast Ślęza zaczęła zdecydowanie dominować, czego efektem była bramka wyrównująca autorstwa Huberta Muszyńskiego. Jak się później okazało, to nie koniec „strzelaniny” tego dnia. W 74. minucie dublet skompletował dobrze dysponowany Muszyński. Lubinianie próbowali nawiązać jeszcze walkę w końcowym kwadransie meczu, ale na nic zdały się starania naszych młodych graczy. W doliczonym czasie gry kolejny cios wyprowadził Dominik Krukowski, chwile później jakby otumanieni kolejnym straconym golem, stawiając wszystko na jedną kartę, nadzialiśmy się na kontrę, dzięki której piłkarz Ślęzy - Mikołaj Wawrzyniak - ustalił wynik meczu na 5:2 dla gospodarzy.

Choć pierwsza połowa meczu nie zapowiadała takiego obrotu spraw, to koniec końców przyznać trzeba - przegraliśmy całkowicie zasłużenie. Kolejny mecz Zagłębie II Lubin rozegra już 7 września, wtedy naszym przeciwnikiem będzie Foto-Higiena Gać. Pierwszy gwizdek arbitra wybrzmi punktualnie o godzinie 17:00.

6. kolejka, III ligi gr. III

4 września 2021, godz. 16:30

1. KS Ślęza Wrocław 5:2 Zagłębie II Lubin

bramki: Samiec 13, Muszyński 63, 74, Krukowski 90, Wawrzyniak 90 - Łakomy 18, Pieńko 33

Ślęza Wrocław (skład wyjściowy)

Wąsowski - Muszyński, Niewiadomski, Samiec, Afonso, Hawryło, Bohdanowicz, Pisarczuk, Traczyk, Stępień, Vinicius.

Zagłębie II Lubin

Weirauch - Kłudka, Rogalski, Bogacz, Sobczak, Kizyma (69. Dzidek), Pieńko, Zając, Adamski (65. Chmarek), Łakomy, Hanc (80. Siga).

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)