Saša Balić od paru lat stanowi trzon defensywy "Miedziowych", w obecnym sezonie wystąpił w niemalże każdym spotkaniu, w pełnym wymiarze czasowym. Wyjątkiem jest właśnie mecz Zagłębia z Górnikiem, kiedy to Czarnogórzec zmuszony był przedwcześnie opuścić plac gry.
Podstawowy lewy obrońca lubinian kontuzji doznał w 20. minucie ostatniego spotkania z Górnikiem Zabrze, wówczas jego miejsce zajął Mateusz Bartolewski. Choć z perspektywy trybun oraz transmisji telewizyjnej kontuzja Sašy wyglądała dość groźnie, na szczęście nie jest tak źle. Obrońca wykorzystał przerwę na odpoczynek i treningi indywidualne, po czym we wtorek wziął udział w zajęciach z całym zespołem "Miedziowych".
Oczywiście to, czy twardo grający zawodnik znajdzie się w kadrze na mecz z Legią nie jest jeszcze przesądzone, jednak trener Martin Sevela i kibice lubinian mogą być dobrej myśli, bowiem na starcie z Lechią Gdańsk "Saszka" powinien być gotowy w stu procentach.