Punkt zdobyty z Lechią nie poprawił zanadto sytuacji Zagłębia w tabeli, jednak dał promyk nadziei na trzy ostatnie kolejki. Wszak „Miedziowi” zaprezentowali się solidnie na tle wyżej notowanego rywala, podczas gdy we wcześniejszych spotkaniach zespół Piotra Stokowca wyglądał naprawdę źle i niewiele zwiastowało poprawę. Powracamy jeszcze na chwilkę do tego meczu, by tradycyjnie wyciągnąć wnioski.

Promyk nadziei

„Miedziowi” wyszli na Lechię wysoko, od początku chcąc zdominować podopiecznych Tomasza Kaczmarka. Jest to zdecydowanie miła odmiana względem tego, co oglądaliśmy wcześniej na wiosnę. Bo wcześniej, nawet gdy remisowaliśmy lub wygrywaliśmy, to gra była zdecydowanie niezadowalająca. Na przestrzeni całego spotkania to lubinianie sprawiali lepsze wrażenie. Co więcej, gdy Zagłębie przegrywało 0:2, cały czas było zespołem lepszym, czego efekty końcowe widać. Determinacja się opłaciła - w końcówce dzięki trafieniom Patryka Szysza i Filipa Starzyńskiego, udało się wyrównać. Daje to nadzieje na finiszu rozgrywek. Ten punkt trzeba cenić, choć „Miedziowi” z przebiegu boiskowych zdarzeń zasłużyli na pełną pulę.

Znowu to samo

Po raz kolejny zawiodła obrona. Na mecz z Lechią Piotr Stokowiec zdecydował się zmienić nieco ustawienie i desygnować do gry trójkę obrońców. Tercet stoperów stanowili: Bartosz Kopacz, Aleks Ławniczak i Sasa Balić. I co? Po trzydziestu minutach przegrywaliśmy 0:2. Najpierw dość pechowe trafienie samobójcze zanotował Ławniczak, a w 33. minucie Jakub Żubrowski fatalnie stracił piłkę, Sasa Balić dał się ograć na raz, a Flavio Paixao zdobył swojego 101 gola na ekstraklasowych boiskach. Uporządkowanie gry obronnej to jedno z najważniejszych zadań, jakie zostały zimą powierzone Piotrowi Stokowcowi. Niestety, jak dotąd nie podołał on temu wyzwaniu. Na wiosnę nasza defensywa broni równie źle, co w rundzie jesiennej. Biorąc pod uwagę zbliżające się mecze z Rakowem i Lechem, to niepokoi. Patrząc na dyspozycję obrońców Zagłębia cel jest jeden - zapobiec strzelaninie.

Jakie wnioski wyciągnęliście wy? Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach!

Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk

Stadion Zagłębia 30-04-2022, 17:30
PKO Ekstraklasa, Kolejka - Kolejka - 31

2:2
(0:2)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (4)


04.05.22 22:28
guest profile picture
O to to to. W koncu ktos to powiedzial. Nie umiemy bronic druzynowo. Trafione w sedno. Stokowiec rotuje skladem bo zawsze rotowal, czesto ze skladu wypadali nawet Ci, ktorzy pokazali sie z dobrej stroby. Kiedys wydawalo mi sie, ze chcial w ten sposob zapobiec mysleniu pilkarzy w stylu "ostatnio dobrze mi idzie, nie musze sie juz tak starac". Nikt nie byl pewny placu i o swoje trzeba bylo walczyc na kazdym treningu. Teraz chyba chcial zrobic cos podobnego, ale tym razem nie widac powrotu do tylu pilkarzy ofensywnych. Zauwazcie, ze parodystow z obrony juz przeciez pozegnalismy (Panticie, Simicie, Solery i Crnomarkovicie). To byli goscie, ktorzy sobie robili jaja z tego sportu. Przeciez nie wymienilismy ich na podobnych partaczy. Tak jak ktos zauwazyl, czesto tych dwoch, trzech defensorow jest zostawiona sama sobie i niektore gole dla przeciwnika by nie padly, gdyby nacierajacych ktos z pomocy gryzlby po pietach i szturchal lokciem. Fakt faktem, ze Bartek Kopacz popelnil w kilku meczach troche kiksow, Balicia nawinac tez zadna sztuka, ale gdy bronisz sie przed spadkiem to Starzynski, Szysz albo Daniel powinni teleportowac sie do bramkarza migiem. I co mnie to zs on sie potem zrzyga ze zmeczenia? Tez w pracy nie mam lekko, a zarabiam duzo mniej. Kibice krzycza "zapierdalac" i w tym jakze wytartym frazesie jest pies pogrzebany. Ja tej zlosci agresji i powrotow do obrony widzialem w tym sezonie bardzo malo, dlatego jestesmy gdzie jestesmy.

processing comment 0 0
04.05.22 22:28
Wniosek jest taki że należy im się spadek i potrzebna jest rewolucja w kadrze, jak się jakimś cudem utrzymają to następny sezon nadal będzie o nic bo brakuje tu ludzi z charakterem, ambitnych chcących zdobywać trofea.

processing comment 0 0
04.05.22 14:57
Jak bysmy mieli 3 Ramosow w obronie to i tak by to uja dalo.
My nie umiemy bronic druzynowo.
Jeden defensywny to za malo by latac dziury, a tak gralismy ostatnio ze Scekiciem.
Do tego w obronie nie udziela sie Starzynski czy Szysz. Daniel tez moglby dawac wiecej od siebie.
I w koncowym rozrachunku wychodzi na to ze obrona zostaje zdana tylko na siebie co ma oplakane skutki.
Dodajmy ze przez te wszystkie perturbacje z trenerami nasi sa w oplakanej formie. Taki Chodyna to cien zawodnika z zeszlego roku.
Nie wspomne o Balicu.

Generalnie ekstraklasa przerasta mozliwosci wielu naszych zawodnikow. Sporo z nich musi odejsc.

Jest zle.

Nadzieja umiera ostatnia.

processing comment 0 0
04.05.22 14:01
Ktoś kiedyś w jakimś studio powiedział o Zagłębiu : "Jesteś takim Starzyńskim czy Danielem, grasz z przodu ciągniesz i walczysz o tą bramkę, zdobywasz ją i odwracasz się i patrzysz co wyprawiają koledzy w obronie, a tam na jedną Twoją bramkę przeciwnik wali 3." Wydaje mi się, że obrona cały sezon nam rozje***a. Ile byśmy nie wymyślili z przodu - CO PODKREŚLAM ofensywa też jest pożal się Panie Boże - to niestety nic z tego nie będzie. Kiedy mieliśmy serie 4 meczów bez porażki (3 na 0 z tyłu) to był najlepszy pod względem punktowym moment naszego sezonu. Od tego trzeba jakkolwiek zacząć. Statystyki z meczu z Lechią były po prostu druzgocące. Lechia 2 strzały - kabaret. No ale nie wygraliśmy właśnie przez tych wirtuozów w obronie.

processing comment 0 0