Pierwsza połowa nie zapowiadała tego, że Zagłębie przegra i po 90 minutach będzie można stwierdzić, że ta przegrana była w pełni zasłużona. Na początku podejmowaliśmy walkę i staraliśmy się stwarzać sytuację.
Jedna z nich w 20. minucie spotkania mogła przynieść nam prowadzenie. Sasa Zivec uruchomił na skrzydle Alana Czerwińskiego, ten pomknął w pole karne, dograł przed bramkę do Damjana Bohara, ale Słoweniec w dobrej sytuacji skiksował.
Do przerwy żaden z zespołów nie stworzył już klarownych sytuacji i po 45 minutach było 0:0.
W drugiej połowie znacznie lepiej wyglądała gra Cracovii. Gospodarze naciskali, oddawali strzały zza pola karnego i ale też z bliskiej odległości i tylko szczęście spowodowało, że przez 30 minut drugiej połowy dalej było 0:0.
Sytuacja zmieniła się w 75. minucie spotkania. Cornel Rapa dograł z głębi w pole karne, do piłki doszedł Tomas Jablonsky i bez większych problemów z bliskiej odległości pokonał Konrada Forenca.
Po stracie gola „Miedziowi” starali się odpowiedzieć, ale ich ataki były nieporadne i mimo dobrego przyspieszenia kilku akcji, za każdym razem brakowało kropki nad „i”.
W doliczonym czasie straciliśmy drugiego gola, a był on efektem kontrataku. Lewą strona pomknął wprowadzony chwile wcześniej Filip Piszczek, zagrał wzdłuż pola karnego do Diego Ferrareso, a ten nie zastanawiając się długo uderzył na bramkę pokonując Forenc.
Chwilę później arbiter zakończył mecz przy stanie 2:0. Porażka z „Pasami” była siódmą w sezonie.
INFORMACJA: Zapraszamy do wyrażania opinii w komentarzach. Aby dodać komentarz, należy się zarejestrować. Proces rejestracji trwa maksymalnie dwie minuty.
