Łatwo nigdy nie było…
Z warszawską Legią mierzyliśmy się do tej pory 68-krotnie. Zdecydowanie więcej zwycięstw odnieśli nasi najbliżsi rywale - aż 34. W rywalizacjach między Zagłębiem a Legią padło 21 remisów, a nasza drużyna zwyciężała nad „Wojskowymi” zaledwie 13 razy. Bilans bramek także z wyraźnym wskazaniem na Legię - 98:59.
Przez lata bardzo ciężko grało nam się przy Łazienkowskiej, ale zdołaliśmy przełamać złą passę i w ostatnich sezonach potrafimy w Warszawie punktować. Nieco gorzej idzie nam ostatnio u siebie. Smak zwycięstwa nad Legią przed własną publicznością czuliśmy ostatni raz za kadencji Piotra Stokowca 28 kwietnia 2016 roku. Wówczas udało nam się ograć Legię 2:0, gole zdobywali Jakub Tosik oraz Krzysztof Piątek. Od tego momentu trzy kolejne wizyty drużyny z Warszawy w Lubinie kończyły się naszymi porażkami. Chyba żaden z sympatyków Zagłębia Lubin nie obraziłby się, gdyby już w piątek udało tę serię przerwać.
Ostatni raz spotkaliśmy się w 5. kolejce PKO Ekstraklasy 18 sierpnia 2019 roku. Mecz rozgrywany w Warszawie zakończył się zwycięstwem gospodarzy 1:0, a jedynego gola w meczu zdobył w 19. minucie Marko Vešović.
Legia liderem, Zagłębie 10.
Po 19. kolejce PKO Ekstraklasy Legia Warszawa była liderem rozgrywek z dorobkiem 38 punktów. Zespół z Warszawy może pochwalić się bilansem 12 zwycięstw, dwóch remisów oraz pięciu porażek. Najbardziej imponuje jednak forma legionistów z ostatnich dziesięciu meczów, w których przegrali zaledwie raz - 23 listopada z Pogonią Szczecin (1:3). Nasi piątkowi rywale są niepokonani od czterech spotkań, w których zdobyli 12 bramek, tracąc przy tym zaledwie jedną. W ostatniej kolejce Legia Warszawa pokonała Wisłę Płock 3:1, a bramki w tym spotkaniu zdobywali Jarosław Niezgoda (dwie) oraz José Kanté.
Zagłębie Lubin po 19. kolejce jest na pozycji 10. Ma w dorobku 25 punktów, czyli do liderującej Legii traci aż 13 oczek. Lubinianie w dotychczasowych spotkaniach siedem razy wygrali, czterokrotnie zremisowali i aż osiem razy przegrali. W ostatniej ligowej potyczce, jak zapewne wszyscy pamiętają, „Miedziowi” ulegli w Gdyni miejscowej Arce 1:2. We wspomnianym pojedynku honorowe trafienie zaliczył Filip Starzyński.
W obu drużynach ofiary końcówki rundy
Trenerzy Zagłębia Lubin i Legii Warszawa będą musieli sobie radzić bez kilku zawodników. W drużynie gości zabraknie na pewno Igora Lewczuka, który jest zawieszony za cztery żółte kartki oraz Artura Jędrzejczyka - drugiego ze wspomnianych zawodników wykluczyła kontuzja. Wobec absencji Lewczuka i Jędrzejczyka Legia zapewne wyjdzie na Zagłębie duetem obrońców Wieteska - Astiz.
W zespole „Miedziowych” lista nieobecnych jest zdecydowanie dłuższa. Zabraknie na pewno Damiana Oko (cztery żółte kartki) oraz kontuzjowanych: Sašy Balicia, Dominika Hładuna, Kamila Mazka oraz Dawida Pakulskiego. Pod znakiem zapytania stoi występ Sašy Živeca oraz Asmira Suljicia, którzy ostatnie mecze opuścili z powodu kontuzji.
Trener Martin Ševela nie przyzwyczaił do rotacji, więc zapewne skład na mecz z Legią będzie bliźniaczy z tym, który oglądaliśmy w Gdyni, a jedyna zmiana będzie związana z uzupełnieniem braku po zawieszonym Damianie Oko. Zapewne na lewą stronę obrony powędruje Jakub Tosik, a w środku pola mecz rozpocznie młodzieżowiec Łukasz Poręba.
Przed meczem powiedzieli
Filip Starzyński (Zagłębie Lubin)
- Nie ma czegoś takiego jak zmęczenie fizyczne, nie ma o tym mowy. Cieszymy się jednak, że zbliża się przerwa świąteczna, bo na pewno będziemy mogli ją poświęcić na odpoczynek mentalny. Jeśli chodzi o Legię, to są ostatnio w bardzo dobrej formie. Strzelają dużo bramek i uważam, że będzie to dla nas ciężki mecz. Wiem jednak, że mamy sporo jakości w naszym zespole i jeśli zagramy na wysokim poziomie, to jesteśmy w stanie zdobyć trzy punkty. Musimy być konsekwentni i zorganizowani w obronie - według mnie kluczem do zwycięstwa będzie to żeby nie stracić gola i nie dać się rozpędzić Legii. Wierzę, że uda nam się coś strzelić z przodu. Liczę, że zagramy dobrze i zdobędziemy trzy punkty, dlatego pragnę zaprosić wszystkich na stadion.
Aleksandar Vuković (Legia Warszawa)
- Nie jedziemy „rozjechać” Zagłębia Lubin. Takie słowa nigdy nie padną z mojej strony. Z pokorą podchodzimy do tego starcia. Szanujemy przeciwnika. To lepszy zespół niż wskazuje na to pozycja w tabeli. Mają w swoich szeregach piłkarzy, którzy mogliby powalczyć przy Łazienkowskiej o miejsce w pierwszym składzie. Musimy być gotowi na trudne spotkanie. Trzeba będzie mocno popracować, pokazać się z bardzo dobrej strony, żeby wygrać.
- Wychodzę z założenia, że to, co przed nami, jest najważniejsze. Nie patrzę w przeszłość. W Koronie, w której występowałem, obowiązuje hymn Marka Grechuty, który brzmi „ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy”. Tak podchodzę do swojej pracy w Legii. Moją pracę przy Łazienkowskiej pewnie łatwiej będzie oceniać, gdy już nie będzie mnie tutaj w klubie. Aktualnie, skupiam się na meczu z Zagłębiem oraz okresie przejściowym, aby 9 stycznia ruszyć do przygotowań w drugiej części sezonu. Cytaty za legia.net.
Prawdopodobne składy
Zagłębie Lubin: Konrad Forenc - Alan Czerwiński, Bartosz Kopacz, Lubomir Guldan, Jakub Tosik - Patryk Szysz, Bartosz Slisz, Łukasz Poręba, Filip Starzyński, Damjan Bohar - Bartosz Białek.
Legia Warszawa: Radosław Majecki - Marko Vešović, Mateusz Wieteska, Inaki Astiz, Michał Karbownik - Paweł Wszołek, Domagoj Antolić, André Martins, José Kanté, Luquinhas - Jarosław Niezgoda.
Łatwo z Legią nie będzie, ale mamy nadzieję, że tym razem piłkarze nie zawiodą kibiców i zrobią wszystko, by zdobyć komplet punktów i w dobrych humorach rozpocząć przerwę zimową.
