Przed rozpoczęciem spotkania odbyła się krótka ceremonia związana z wręczeniem pamiątkowych tabliczek trzem piłkarzom – Alanowi Czerwińskiemu, Bartoszowi Kopaczowi oraz Jakubowi Tosikowi. Wspomniani gracze po zakończeniu sezonu odejdą z Zagłębia Lubin, a dziś rozegrali swój ostatni mecz na Stadionie Zagłębia w barwach „Miedziowych”. W kierunku Czerwińskiego skierowany był nawet specjalny transparent: „Alan – dzięki za walkę do końca!”.
Obie drużyny chciały to spotkanie wygrać, ale od pierwszych minut większą determinację było widać w Zagłębiu Lubin. Nasi zawodnicy częściej byli przy piłce i starali się poszukać sposobu na pokonanie bramkarza gości. Niestety w 9. minucie Kacper Bieszczad popełnił prosty błąd, wypuścił piłkę, którą moment później przejął Alon Turgeman. Napastnik Wisły nie miał problemu ze skutecznym wykończeniem tej sytuacji i wyprowadził swoją drużynę na jednobramkowe prowadzenie.
Strata gola nie zmieniła specjalnie obrazu gry – czyli zawodnicy Martina Seveli dalej grali swoje i starali się szybko odpowiedzieć na trafienie „Białej Gwiazdy”. Ta sztuka udała się po dwóch kwadransach. W 31. minucie meczu prawą stroną pobiegł Alan Czerwiński. Prawy obrońca dograł w pole karne do Filipa Starzyńskiego, ten uderzył – piłka jeszcze odbiła się od nogi Lukasa Klemenza i wpadła do bramki strzeżonej przez Mateusza Lisa.
Zaledwie siedem minut później „Miedziowi” wyprowadzili drugi cios. Tym razem z lewej strony uciekł Patryk Szysz, w tempo dograł do szukającego pozycji w polu karnym Sasy Zivca, a Słoweniec mocno, lewą nogą i w swoim stylu dał Zagłębiu prowadzenie 2:1. Taki rezultat utrzymał się do przerwy.
W drugiej odsłonie meczu obie drużyny miały swoje sytuacje. Szczęścia próbowali Bohar (ładnie obronił Lis) czy dla Wisły Turgeman (tym razem dobrze interweniował Bieszczad). Decydujący cios należał jednak do naszych zawodników. W 58. minucie meczu Filip Starzyński dokładnie dośrodkował w kierunku Łukasza Poręby, a wychowanek Zagłębia Lubin głową skierował piłkę do bramki krakowskiej Wisły, podwyższając tym samym rezultat na 3:1.
Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie i to Zagłębie Lubin zdobyło trzy punkty. Niewiele one zmieniają w sytuacji drużyny, ale zawsze lepiej pożegnać się z kibicami i swoim stadionem zwycięstwem.
Po spotkaniu pod „Przodkiem” fanatycy podziękowali Jakubowi Tosikowi, Alanowi Czerwińskiemu oraz Bartoszowi Kopaczowi za grę w Zagłębiu.
