"Chcieli mnie w Zagłębiu Lubin. Miał odejść Tomasz Pieńko, a ja miałem wskoczyć za niego. Ale to było 50/50. Właściciel Miedzi powiedział mi, że nie puści mnie za żadną cenę. Mógł tak powiedzieć, ma pieniądze i cóż, wiadomo, jakie relacje mają Zagłębie z Miedzią. Najprędzej mógłbym przejść do Zagłębia za rok, jako wolny piłkarz."
https://weszlo.com/2025/07/25/kamil-antonik-miedz-legnica-kulisy-transfery-umowa/