Trzeba spojrzeć na to co się wyprawia realnie. Zarząd szuka trenera - strażaka na pół roku. To jest policzek nie tylko w kierunku kibiców ale przede wszystkim w tego który się podejmie tego zadania. Kto chciałby uratować sytuację i dostać kopa w zad po to żeby znów przyszedł nowy wizjoner i znów nabałaganił ? Czy może i tak mi się nie uda ale przynajmniej wpadnie parę $... To nie jest amatorszczyzna ze strony kluby tylko świadome działanie.
Tu nie ma znaczenia już jaki trener przyjdzie. Tu od lat historia zatacza koło. Nowy trener, zawodnicy, nadzieje - pół roku, rok i zwalniamy trenera, gasimy pożary i tak w koło.
To co teraz piszecie o bojkocie itd. to są działania które ktoś powinien już dawno w klubie podjąć - bo trzeba rozmawiać z zarządem / prezesem / trenerem / piłkarzami - takimi środkami jakimi się dysponuje. Trzeba dać im jasno do zrozumienia że to nie ma zgody na takie zarządzanie.