mkszaglebie.pl

Arka Gdynia - Zagłębie Lubin

Stadion Miejski w Gdyni 01-12-2021, 17:15, Fortuna Puchar Polski, 1/8 finału


(2:1)
(2:0)


Raport niedostępny!

W 1/8 finału Pucharu Polski naprzeciw „Miedziowych” stanie gdyńska Arka. Mimo olbrzymiego kryzysu, jesteśmy zdecydowanym faworytem, dlatego nie wyobrażamy sobie innego rozstrzygnięcia niż pewnego awansu do kolejnej rundy rozgrywek.

Grunt pali się pod nogami lubinian. I nie jest to teza w żaden sposób odkrywcza. Ostatnie ligowe zwycięstwo Zagłębia przypada na 9. kolejkę gier PKO BP Ekstraklasy i mecz z Wartą Poznań. Niestety, ale większość zdążyła już zwątpić w powodzenie projektu Zagłębie Lubin Dariusza Żurawia. Szczególnie ostatnie spotkania nie napawają optymizem. W minioną sobotę przegraliśmy z Rakowem Częstochowa 0:4. I dość powiedzieć, że przez 90 minut lubinianie nie zdołali oddać ani jednego celnego uderzenia. Dramat...

Jeżeli chodzi o Puchar Polski, to w bieżącej kampanii rywalizowaliśmy ze Śląskiem II Wrocław i ŁKS-em Łódź. W pierwszym meczu pewnie pokonaliśmy rywala zza miedzy 3:0, a bramki dla Zagłębia zdobywali: Patryk Szysz, Tomas Zajic i Karol Podliński. Z kolei w starciu z pierwszoligowym rywalem zespół ze stolicy polskiej miedzi zwyciężył 1:0 po trafieniu z rzutu karnego Filipa Starzyńskiego.

Arka Gdynia z dorobkiem 26 oczek zajmuje aktualnie 9. lokatę w tabeli Fortuna I ligi. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza, podobnie do Zagłębie, przeżywają ostatnimi czasy kryzys. Zespół znad morza notuje aktualnie serię trzech porażek z rzędu. W zeszłej kolejce gdynianie ulegli Chrobremu Głogów 0:1. Krytykowany jest przede wszystkim styl gry Arki, a raczej jego brak. Problemy Arki dobitnie ukazują słowa Krzysztofa Wencla, dziennikarza portalu Arkowcy.pl, z którym porozmawialiśmy przed tym spotkaniem: - Wyniki nie są słabe – one są bardzo słabe. Arka gra zupełnie nieproporcjonalnie do potencjału, jakim dysponuje. Kadra drużyny pod względem personalnym wygląda bardzo solidnie, jak na pierwszoligowe realia wręcz mocno. To są piłkarze, którzy mają umiejętności, potrafią swoim indywidualnym błyskiem przesądzać losy meczów, do tego w większości są młodzi i mają przed sobą ogromne perspektywy rozwoju. Tymczasem na boisku zawodzą na całej linii. Arka po 19. kolejce ma na koncie 9 porażek. Całą rozmowę możecie przeczytać tutaj.

A jak gdynianie radzą sobie w Pucharze Polski? Całkiem nieźle. W 1/32 Arka gładko rozprawiła się z GKS-em Bełchatów, pokonując „Torfiorzy” aż 5:0. Co ciekawe, hat-tricka w tym spotkaniu zdobył doskonale znany w Lubinie Artur Siemaszko. Po jednym trafieniu dołożyli także Haris Memic i Christian Aleman. Z kolei w 1/16 finału nadmorski zespół pokonał Lechię Zielona Góra 1:0. Skromne zwycięstwo odbiło się szerokim echem przede wszystkim na żartobliwy wpis na twitterze Arki, który zobaczyć możecie poniżej.

W deklaracjach trenerów i zawodników od początku sezonu dominuje twierdzenie o ciągnięciu dwóch srok za jeden ogon – celem miał być zarówno awans do Ekstraklasy, jak i zajście jak najdalej w Pucharze Polski. W tej chwili wizja awansu mocno się jednak oddaliła. W środę spodziewam się więc drużyny, która nie będzie kalkulować i oszczędzać sił na ostatnie ligowe spotkanie w tym roku. Awans do ćwierćfinału kosztem Zagłębia byłby na ten moment wielką sensacją i częściowym – podkreślam, częściowym – poprawieniem humoru kibicom po bardzo bladej jesieni. Nie wyobrażam sobie, żeby zawodnicy nie walczyli z całych sił o taki rezultat – mówi nam Wencel zapytany o cele Arki skierowane na rozgrywki Pucharu Polski.

Jeżeli chodzi o sprawy kadrowe to w gdyńskim zespole zabraknąć może, choć nie musi, czterech zawodników. Chodzi mianowicie o: Macieja Rosołka, Olafa Kobackiego, Sebastiana Milewskiego, Mateusza Stępnia i Huberta Adamczyka. Wszyscy trenowali ostatnio indywidualnie ze względu na problemy zdrowotne.

Spotkanie Zagłębia Lubin z Arką posędziuje doświadczony arbiter – Włodzimierz Bartos. 50-latek ostatni mecz "Miedziowym" sędziował w 2011 roku - było to starcie z Lechem Poznań, które zakończyło się remisem 1:1. Pełną obsadę sędziowską możecie sprawdzić tutaj.

Tradycyjnie wszystkich sympatyków Zagłębia zapraszamy do typowania wyniku meczu w naszej zabawie #TyperMKS. Do wygrania oczywiście koszulka meczowa Zagłębia Lubin z bieżącego sezonu. Więcej o typerze przeczytacie tutaj.

Pierwszy gwizdek arbitra wybrzmi punktualnie o 17:15. My oczywiście liczymy na pewne zwycięstwo i awans do kolejnej rundy krajowego pucharu. Transmisję z tego spotkania w Polsacie Sport Extra i na Polsat Box Go.

Tylko zwycięstwo!

Zagłębie Lubin Dariusza Żurawia dostarczyło nam kolejny powód do wstydu. Awans w Fortuna Pucharze Polski miał być obowiązkiem, tymczasem zawodnicy z Lubina ulegli po kiepskiej grze pierwszoligowej Arce Gdynia 1:2.

W składzie na mecz doszło do kilku zmian, w porównaniu do ostatnich ligowych spotkań. Od pierwszej minuty zagrali Adam Ratajczyk, Sasa Balić oraz Ilija Żygulow, którzy ostatnio nie grali zbyt wiele. Poza tym, Zagłębie wyszło na pucharowe starcie z Arką swoim pierwszym garniturem.

W pierwszych minutach nie działo się zbyt dużo na boisku w Gdyni. Dopiero w 11. minucie miał miejsce ładny rajd Bartolewskiego lewą stroną, który został zakończony strzałem prawą nogą. Bez problemów obronił jednak Krzepisz. Gol dla Arki padł w 22. minucie spotkania. Jeden z graczy gospodarzy dośrodkował w pole karne, fatalnie zachowali się do spółki Balić, Pantić i Hładun, a Czubak skierował piłkę do naszej bramki...

W kolejnych minutach dłużej utrzymaliśmy się przy piłce. W 28. minucie w dobrej sytuacji Filip Starzyński oddał strzał, ale był on zdecydowanie za lekki, by zaskoczyć bramkarza Arki.

W 32. minucie meczu Arka podwyższyła prowadzenie. Deja dośrodkował wprost na głowę Czubaka, który wygrał pojedynek z nieprzytomnym tego dnia Baliciem i strzałem głową pokonał Hładuna.

Choć nie szło nam w pierwszej połowie, to mieliśmy okazję, by złapać kontakt jeszcze przed przerwą. W 40. minucie spotkania Starzyński dośrodkował z rzutu wolnego, ale piłka została odbita przez Arkowców na rzut rożny. Sędzia sprawdził pom chwili na VAR, czy nie było zagrania ręką. Po chwili namysłu podyktował rzut karny dla naszej drużyny. Do „jedenastki” podszedł Filip Starzyński, uderzył bardzo lekceważąco, przez co ułatwił Krzepiszowi interwencję – bramkarz Arki z tego skorzystał i wybronił rzut karny. Była to trzecia „jedenastka” zmarnowana prze „Figo” w obecnym sezonie. Do przerwy przegrywaliśmy zasłużenie 0:2.

W przerwie Dariusz Żuraw dokonał aż trzech zmian. Słabych Daniela, Żygulowa i Zajica w drugiej połowie zastąpili Zivec, Szysz oraz Łakomy. Lubinianie w drugiej części prezentowali się na pewno lepiej niż przed przerwą, ale nie potrafili wykorzystywać nadarzających się sytuacji. Najpierw w 49. minucie meczu Poręba dośrodkował w pole karne, ale uprzedzony w ostatniej chwili został Zivec. Chwilę później znów było groźnie, ale dogodnej sytuacji nie wykorzystał Szysz. W 51. minucie Zivec wystawił piłkę Ratajczykowi, ale ten uderzył fatalnie, lekko po ziemi i wywalczył jedynie rzut rożny. Chwilę później Poręba świetnie wypatrzył Ratajczyka, ale ten będąc oko w oko z bramkarzem się pogubił i choć początkowo minął Krzepisza, to po chwili stracił piłkę.

Dużo lepiej Ratajczyk zachował się w 57. minucie spotkania. W pole karne dośrodkował Zivec, pomylił się obrońca Arki, przez którego przeszła piłka. Adam Ratajczyk skorzystał z tej okazji i po przejęciu piłki lewą nogą uderzył po długim rogu, zdobywając kontaktowego gola.

W kolejnych minutach Zagłębie Lubin miało przewagę w posiadaniu piłki, ale nie przekładała się ona na dogodne sytuacje podbramkowe.

Na dwanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry na stadionie Arki zgasły reflektory. Mecz został przerwany, ale na szczęście nie na tak długo, jak miało to miejsce kilka dni temu w Częstochowie. Po około dziesięciu minutach zawodnicy obu ekip byli ponownie na murawie.

W 82. minucie bardzo blisko gola na 2:2 był Poręba. Jego strzał odbił się od słupka – konkretnie od jego zewnętrznej części. Chwilę później działo się już sporo pod naszą bramką, gdzie w dobrej sytuacji uderzał Deja, ale na szczęście błąd Panticia naprawił Hładun, skutecznie interweniując.

Spotkanie Arka Gdynia – Zagłębie Lubin zakończyło się naszą porażką 1:2. „Miedziowi” tym samym odpadli z rozgrywek o Fortuna Puchar Polski.

1 grudnia 2021, 17:15 - Gdynia (Stadion Miejski)

Arka Gdynia 2:1 Zagłębie Lubin

bramki: Czubak 22, 32 - Ratajczyk 57

Arka Gdynia

1. Kacper Krzepisz - 17. Fabian Hiszpański (61, 15. Arkadiusz Kasperkiewicz), 29. Michał Marcjanik, 3. Haris Memić, 14. Luis Valcarce - 10. Christian Alemán (76, 37. Mateusz Stępień), 6. Sebastian Milewski, 7. Adam Deja, 36. Michał Bednarski, 77. Mateusz Żebrowski (61, 9. Artur Siemaszko) - 68. Karol Czubak (90, 8. Marcus Vinícius).

Zagłębie Lubin

30. Dominik Hładun - 26. Kacper Chodyna, 2. Aleksandar Pantić, 3. Saša Balić, 77. Mateusz Bartolewski (73, 5. Lorenco Šimić) - 9. Erik Daniel (46, 7. Saša Živec), 8. Łukasz Poręba, 20. Ilja Żygulow (46, 99. Łukasz Łakomy), 18. Filip Starzyński (90, 36. Oliwier Sławiński), 16. Adam Ratajczyk - 11. Tomáš Zajíc (46, 17. Patryk Szysz).

żółte kartki: Memić, Deja, Krzepisz, Valcarce - Poręba, Chodyna.
sędziował: Włodzimierz Bartos (Łódź).

odnośnik
odnośnik
odnośnik
odnośnik
odnośnik
odnośnik