Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze

Stadion Zagłębia Lubin 03-10-2020 20:00, PKO Ekstraklasa, Kolejka - 6

2:0
(2:0)
  • 21'

    Zmiana M. Bartolewski - S. Balic

  • 39'

    VAR - Gol Anulowany M. Chudy

  • 45'

    Gol P. Szysz

  • Żółta kartka A. Manneh

    47'

  • 61'

    Zmiana R. Sirk - S. Mraz

  • Zmiana D. Scislak - G. Masouras

    64'

  • Zmiana P. Krawczyk - A. Sobczyk

    65'

  • 76'

    Zmiana J. Zubrowski - F. Starzynski

  • 76'

    Zmiana D. Drazic - P. Szysz

  • Zmiana A. Ryczkowski - R. Prochazka

    80'

  • Zmiana W. Hajda - B. Nowak

    87'

  • Zmiana K. Kubica - A. Manneh

    87'

  • 90'

    Żółta kartka R. Sirk

Koniec meczu


Raport niedostępny!
40% Posiadanie piłki 60%
5 Strzały 8
3 Strzały celne 4
2 Strzały niecelne 4
4 Interwencje bramkarzy 2
16 Faule 12
1 Żółte kartki 1
0 Czerwone kartki 0
2 Rzuty rożne 2
9 Spalone 0

W sobotę o 20:00 Zagłębie Lubin podejmie zabrzańskiego Górnika. Choć na tę drużynę mamy ostatnio sposób, to w 6. kolejce PKO BP Ekstraklasy łatwo nie będzie – piłkarze z Zabrza są liderami rozgrywek i tę pozycję zamierzają utrzymać.

Po pięciu kolejkach PKO BP Ekstraklasy w sezonie 2020/2021 Górnik Zabrze zajmuje pierwszą pozycję w tabeli z 13 punktami na koncie. Piłkarze trenera Marcina Brosza czterokrotnie wygrali i tylko raz zremisowali. Potrafili ograć między innymi Lechię Gdańsk czy Legię Warszawa. I choć zabrzanie w ostatniej kolejce zagrali gorzej niż wcześniej i zremisowali z rozczarowującą ostatnio Wisłą Kraków 0:0, to i tak są niezwykle skuteczni, bo we wcześniejszych czterech spotkaniach zdobyli aż 12 goli, tracąc przy tym tylko trzy.

Jednym z liderów tego zespołu w obecnym sezonie jest Jesus Jimenez. Szerzej o nim napisaliśmy w osobnym tekście, który możecie przeczytać TUTAJ.

Zagłębie nie jest gorsze – przynajmniej jeśli chodzi o punkty. Po pierwszych pięciu kolejkach zawodnicy Martina Seveli legitymują się bilansem 3-1-1 i mają uzbierane 10 punktów, czyli zaledwie o trzy mniej niż liderujący Górnik. W dodatku „Miedziowi” są niepokonani na własnym terenie. Jeśli mielibyśmy poszukać różnic między naszym zespołem a dzisiejszym rywalem, to właśnie dopatrywalibyśmy się ich przede wszystkim w stylu i ofensywnej grze – Górnik w obecnym sezonie gra i ładnie i bardzo skutecznie, a „Miedziowi” prezentują dość toporny futbol, stwarzają mało sytuacji, a graczy ofensywnych wyręcza ostatnio stoper – Lorenco Simić. Na usprawiedliwienie lubinian na pewno możemy wskazać to, że pierwsza połowa meczu z Jagiellonią Białystok była bardzo udana i na pewno postawy naszych zawodników na boisku nie możemy się wstydzić. Może więc to być dobry znak, że coś drgnęło i z każdym meczem gra piłkarzy pod wodzą trenera Martina Seveli będzie wyglądała lepiej. Pozostaje, co prawda druga połowa meczu z „Jagą”, która była już dość słaba i dla nas szczęśliwa, jednak może nie powinniśmy na start wymagać aż tak drastycznie-pozytywnych zmian.

W zeszłym sezonie grało z Górnikiem Zabrze trzykrotnie. W pierwszym meczu przegrało 0:1, w następnych dwóch wygrało po 2:0. Jak zauważył „Przegląd Sportowy”, za swojej kadencji Martin Sevela nie przegrał jeszcze z Marcinem Broszem, ale po prawdzie, wyciąganie takich statystyk po zaledwie dwóch rywalizacjach jest mocno naciągane, szczególnie patrząc na formę zabrzan.

Z Górnikiem Zabrze graliśmy 62 razy. Komplet punktów padał łupem „Miedziowych” siedemnastokrotnie, 25 razy padał remis, a dwudziestokrotnie zwyciężali goście sobotniego pojedynku. Więcej o historii pojedynków można przeczytać TUTAJ.

Do meczu z Górnikiem Zagłębie Lubin przystąpi bez kontuzjowanych Damiana Oko, Dawida Pakulskiego oraz Jakuba Sypka. Całkiem możliwe, że w kadrze meczowej znajdą się nowi gracze – Dejan Drazić i Adam Ratajczyk. Ich gra od początku spotkania jest jednak mało prawdopodobna. Oprócz tego raczej nie powinniśmy się spodziewać jakichś nadzwyczajnych roszad. Jedyne niewiadome, to obsadzenie pozycji środkowego napastnika i ewentualnie wypełnienie luki po Damjanie Boharze.

W zespole Górnika może zabraknąć Łukasza Wolsztyńskiego, który w sezonie 2020/2021 wystąpił jak na razie epizodycznie w rozgrywkach III ligi, zaliczając 15 i 30 minut. Nie ma się co dziwić, że Wolsztyński jest oszczędzany, wszak powraca do zdrowia po poważnym urazie. 

Tradycyjnie zapraszamy do podawania swoich typów w naszej zabawie #TyperMKS. Czas na podawanie rezultatów do godziny 20:00. Kliknij TUTAJ, aby przejść do typera.

Spotkanie Zagłębie Lubin – Górnik Zabrze zapowiada się niezwykle ciekawie, dlatego zapraszamy wszystkich kibiców na stadion. Tym, którzy nie mogą się na naszym obiekcie zjawić, przypominamy, że pierwszy gwizdek sędziego Jarosława Przybyła wybrzmi o godzinie 20, a transmisja na żywo z tego pojedynku będzie przeprowadzana przez stację Canal+ SPORT.

TYLKO ZWYCIĘSTWO!

W 6. kolekcje PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin pokonało u siebie Górnik Zabrze 2:0. To powtórka z rozrywki, bo w ubiegłym sezonie lubinianie wygrali także w dwóch meczach z zabrzanami właśnie 2:0. Dzięki zwycięstwu Zagłębie jeszcze bardziej zbliżyło się do czołówki ligowej tabeli.

Pierwsza połowa nie zachwyciła. Szczerze trzeba przyznać, że obie drużyny zawiodły i znacznie więcej można było spodziewać się po klubach, które przed spotkaniem zajmowały pozycję 4. i 1.

W 11. minucie meczu ładnie z piłką zabrał się Patryk Szysz. Bardzo mocno dograł przed bramkę Martina Chudego, ale jego podania nie przeciął Samuel Mráz. Wspomniany Słoweniec w 32. minucie pojedynku wyszedł sam na sam z Chudym, w dość niezdarny sposób go minął, strzelił celnie do bramki, ale wynik się nie zmienił. Sędzia odgwizdał spalonego, a sędziowie VAR tę decyzję podtrzymali.

W 39. minucie zaczęło się na dobrą sprawę granie. Na sześć minut przed końcem pierwszej połowy Saša Živec zdobył gola dla Zagłębia Lubin. Słoweniec otrzymał piłkę od Filipa Starzyńskiego, w polu karnym założył siatkę Przemysławowi Wiśniewskiemu, uderzył po krótkim rogu po ziemi, z czym nie poradził sobie Martin Chudy.

To nie był jednak koniec strzelania w tej części gry. W 45. minucie Samuel Mráz powalczył w środku boiska, następnie Łukasz Poręba zagrał fantastyczną piłkę do Patryka Szysza, ten wygrał walkę o pozycję i w sytuacji sam na sam pokonał Martina Chudego. Do przerwy prowadziliśmy więc 2:0. Czy było to wynik zasłużony? Ciężko jednoznacznie ocenić. Na pewno goście także nie stworzyli takich sytuacji, by mogli mocno narzekać na niesprawiedliwość losu.

W drugiej połowie, szczególnie w dłuższych fragmentach, lepiej grali goście. Widać było, że to my mamy wynik po swojej stronie i to rywal musi więcej się napocić, by strzelić choćby kontaktowego gola.

Górnik Zabrze wysłał nam kilka ostrzeżeń - między innymi za sprawą Jesusa Jimenza oraz Alexa Sobczyka, ale w sobotni wieczór albo dopisywało nam szczęście, albo dobrze broniliśmy. Niestety, w drugim kwadransie drugiej części gry widać było naszą rozpaczliwą obronę, ale na szczęście goście nie umieli wbić piłki do bramki strzeżonej przez Dominika Hładuna. Mimo tego, że w drugiej połowie mieliśmy ewidentną zadyszkę i goście mieli lepsze sytuację, to w 80. minucie mogliśmy prowadzić 3:0. Po rajdzie Dejana Dražicia piłkę otrzymał Živec, dograł w pole karne do Poręby, któremu piłkę sprzed nosa sprzątnął Ryczkowski. Zaledwie pięć minut później mieliśmy kolejną groźną sytuację. Tym razem Dražić podał do Sirka, ten w sytuacji sam na sam z Chudym niestety uderzył za lekko i trafił wprost w bramkarza.

Do końca wynik nie uległ zmianie i Zagłębie Lubin pokonało ostatecznie Górnik Zabrze 2:0. Lubinianie pozostali tym samym niepokonani na własnym boisku.

Gratulacje!

Oceny pojawią się po pierwszych głosach użytkowników