mkszaglebie.pl

Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław

Stadion Zagłębia Lubin 11-12-2020, 20:30, PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 13


(2:1)
(0:1)

  • Gol E. Exposito

    23'

  • 32'

    Żółta kartka M. Bartolewski

  • Żółta kartka M. Tamas

    34'

  • 45'

    Żółta kartka L. Poreba

  • 46'

    Zmiana Y. Bashkirov - S. Zivec

  • Żółta kartka K. Maczynski

    53'

  • Żółta kartka M. Szromnik

    59'

  • 61'

    Gol D. Drazic (rzut karny)

  • Zmiana W. Sobota - M. Palaszewski

    70'

  • 72'

    Zmiana S. Mraz - R. Sirk

  • Zmiana M. Praszelik - M. Zylla

    72'

  • Zmiana R. Pich - P. Samiec-Talar

    72'

  • Zmiana E. Exposito - F. Piasecki

    86'

  • Zmiana B. Pawlowski - S. Bergier

    86'

  • 89'

    Zmiana D. Drazic - A. Ratajczyk

  • 90'

    Zmiana J. Wojcicki - J. Bednarczyk

  • 90'

    Gol K. Kruk

Koniec meczu

Pierwszy skład

Brak informacji

Ławka rezerwowych

Brak informacji

Pierwszy skład

Brak informacji

Ławka rezerwowych

Brak informacji
59%% Posiadanie piłki 41%%
12 Strzały 6
5 Strzały celne 4
7 Strzały niecelne 2
3 Interwencje bramkarzy 4
10 Faule 14
2 Żółte kartki 3
0 Czerwone kartki 0
9 Rzuty rożne 2
2 Spalone 1

W piątkowy wieczór Zagłębie Lubin rozegra ostatni mecz na własnym obiekcie w 2020 roku. Nie będzie to mecz jak każdy inny, bo rywalem lubinian będzie wrocławski Śląsk.

„Miedziowi” do spotkania derbowego przystępują z niższej pozycji w tabeli. Po 12 meczach lubinianie mają na koncie 19 oczek i zajmują 6. miejsce, notując bilans 5 zwycięstw, 4 remisy i 3 porażki. Nasz najbliższy rywal 12. kolejkach PKO BP Ekstraklasy zajmuje 4. miejsce w tabeli z 20 punktami w tabeli i może się pochwalić bilansem 6 zwycięstw, 2 remisy i 4 porażki.

Ze Śląskiem graliśmy 44 razy. Zagłębie zwyciężało 19-krotnie, dziewięć razy padał remis, a wrocławianie zgarniali komplet punktów 16-krotnie. 

Ostatni raz ze Śląskiem mierzyliśmy się 1 marca tego roku. Wówczas na Stadionie Zagłębia padł wynik 3:1, a bramki dla "Miedziowych" strzelali Sasa Zivec (2) oraz Patryk Szysz. Gol dla gości padł po niefortunnej próbie wybicia piłki przez Lubomira Guldana. Więcej o historii pojedynków przeczytasz tutaj.

Do składu Zagłębia Lubin powrócił Dawid Pakulski, który od długiego czasu leczył kontuzję. Po jednomeczowym zawieszeniu za żółte kartki wróci Lorenco Simić, a być może od pierwszych minut zagra Sasa Zivec. Na razie nieznana jest sytuacja Damiana Oko, który po testach sportowych w Widzewie Łódź latem także narzeka na problemy zdrowotne. Oprócz wspomnianego Oko, w kadrze na derby nie znajdą się na pewno kontuzjowany Jakub Sypek, a także chorzy Filip Starzyński, Soren Reese i Sasa Balić. W zespole Śląska, który także zmaga się z koronawirusem, zabraknie Giulermo Cotugno, Matusa Putnockiego, a także Diego Zivulicia czy Wojciecha Golli.

Dla obu drużyn to spotkanie będzie niezwykle istotne. Zagłębie będzie chciało wygrać na własnym stadionie na dobre zakończenie roku, a Śląsk będzie chciał przerwać złą serię ośmiu spotkań bez wygranych w Lubinie. Jak mecz się potoczy przekonamy się w późny, piątkowy wieczór. Pierwszy gwizdek sędziego Zbigniewa Dobrynina punktualnie o 20:30. Mecz tradycyjnie będzie transmitowany przez stację Canal+.

Zagłębie Lubin rządzi na Dolnym Śląsku! "Miedziowi" w 13. kolejce PKO BP Ekstraklasy pokonali Śląsk Wrocław 2:1. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w doliczonym czasie gry młodzieżowiec Kamil Kruk.

Zagłębie Lubin przystąpiło do derbów ze Śląskiem Wrocław w identycznym wyjściowym zestawieniu, jak miało to miejsce w niedzielę w zremisowanym 1:1 spotkaniu z Piastem Gliwice. Do pierwszej jedenastki miał co prawda powrócić Lorenco Simić, ale ostatecznie zabrakło go w kadrze meczowej i na środku obrony, obok Lubomira Guldana, zagrał Dominik Jończy. W Śląsku Wrocław od pierwszych minut na boisku mogliśmy zobaczyć Bartłomieja Pawłowskiego, piłkarza który trafił do Zagłębia latem 2017 roku i występował w naszej drużynie przez dwa sezony. W barwach "Miedziowych" rozegrał 68 spotkań, w których zdobył 12 goli i zanotował 13 asyst.

Już w 3. minucie meczu było gorąco, jak na derby przystało. Błąd w obronie popełnił Lubomir Guldan, który dograł głową zbyt lekko do Dominika Hładuna, z czego skorzystał napastnik gości, jednak po przyjęciu piłki najszybciej do niej dopadł wspomniany Hładun, który wyjaśnił sytuację. I tym samym rozpoczął kontrę Zagłębia. Futbolówkę miał Szysz, zagrał fenomenalnie do Drazicia, który jednak przegrał pojedynek ze Szromnikiem. Piłka odbiła się od bramkarza, trafiła do Samuela Mraza, który będąc sam przed pustą bramką fatalnie przestrzelił.

Zagłębie Lubin chciało pójść za ciosem, bo już po dwóch kolejnych minutach, po podaniu Drazicia, sam na sam ze Szromnikiem był tym razem Szysz. Nasz skrzydłowy uderzył sprytnie, ale ponownie w rewelacyjny sposób obronił bramkarz Śląska. Dziesięć minut później Drazić miał swoją sytuację po podaniu Szysza, ale jego ładny, mocny i techniczny jednocześnie strzał uderzył w poprzeczkę bramki Śląska.

Choć niewiele na to wskazywało, to Śląsk jako pierwszy objął prowadzenie. W 23. minucie fatalnie piłkę wyprowadził Jewgienij Baszkirow, przejął ją Erik Exposito, pomknął w kierunku naszej bramki, a goniący go Rosjanin, który nie chciał faulować, bo otrzymałby czerwoną kartkę, mógł się jedynie przyglądać jak Exposito w sytuacji sam na sam pokonuje Hładuna i daje prowadzenie gościom.

Do przerwy nie uświadczyliśmy już ciekawych sytuacji i choć dużo lepiej graliśmy piłką, to niestety rywale schodzili na przerwę prowadząc 1:0.

Drugą połowę lepiej mógł zacząć Śląsk, ale po dobrym rajdzie Pawłowskiego i podaniu do Exposito, sytuację wyczyścił ładnie Guldan.

W 58. minucie meczu Jakub Żubrowski bardzo ładnie zagrał długą piłkę do Jakuba Wójcickiego, ten wbiegł przed pole bramkowe i został powalony przez bramkarza Śląska Wrocław. Choć sytuacja była sporna, w dodatku została poddana analizie VAR, sędzia Zbigniew Dobrynin postanowił przyznać „Miedziowym” rzut karny. Jedenastkę pewnie na gola zamienił Dejan Drazic. Co prawda Szromnik wyczuł intencje Serba, ale strzał naszego pomocnika był bardzo precyzyjny, dlatego golkiper gości był bez szans.

Dziesięć minut później mogło być 2:1. Dośrodkowanie zamykał Patryk Szysz, dograł wzdłuż bramki do Mraza, ale strzał Słowaka w fenomenalny sposób wybronił Szromnik.

Wszystko co najważniejsze działo się w samej końcówce spotkania. W doliczonym czasie gry, najlepiej w zamieszaniu podbramkowym po rzucie wolnym zachował się wprowadzony chwilę wcześniej na plac gry Kamil Kruk, który strzałem po ziemi pokonał Szromnika i zapewnił lubinianom trzy punkty w bardzo ważnym meczu.

Dzięki zwycięstwu lubinianie znów rządzą na Dolnym Śląsku, w dodatku przedłużają passę meczów bez przegranej na własnym stadionie. Oby tak dalej, gratulujemy!

ZAGŁĘBIE LUBIN, WŁADCY DOLNEGO ŚLĄSKA!

odnośnik
odnośnik
odnośnik
odnośnik
odnośnik
odnośnik