mkszaglebie.pl

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Zagłębie Lubin

Stadion Miejski 24-11-2020, 18:00, PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 9


(2:1)
(1:0)

  • Żółta kartka L. Guldan

    12'

  • 13'

    Niewykorzystany rzut karny L. Sierpina

  • 23'

    Gol M. Marzec

  • Zmiana J. Bednarczyk - D. Drazic

    46'

  • Żółta kartka L. Simic

    47'

  • 58'

    Żółta kartka M. Roginic

  • 64'

    Zmiana L. Sierpina - S. Myakushko

  • Zmiana F. Starzynski - S. Mraz

    69'

  • 71'

    Zmiana M. Rzuchowski - R. Figiel

  • 72'

    Zmiana M. Marzec - D. Ubbink

  • Gol R. Sirk

    72'

  • 74'

    Gol D. Ubbink

  • 76'

    Żółta kartka A. Komor

  • Żółta kartka D. Drazic

    78'

  • 79'

    Zmiana M. Sitek - K. Gutowski

Koniec meczu

Bramkarz

  • 40 Michal Peškovič

Obrona

  • 3 Aleksander Komor
  • 20 Dmytro Bashlay
  • 22 Kacper Gach
  • 21 Gergő Kocsis

Pomoc

  • 8 Karol Danielak
  • 19 Michał Rzuchowski
  • 50 Maksymilian Sitek
  • 17 Mateusz Marzec
  • 11 Łukasz Sierpina

Atak

  • 95 Marko Roginic

Ławka:

  • 13 Rafał Leszczyński
  • 4 Milan Rundić
  • 15 Jakub Bieronski
  • 7 Rafal Figiel
  • 32 Sergiy Myakushko
  • 6 Tomasz Nowak
  • 10 Desley Ubbink
  • 77 Konrad Gutowski
  • 99 Ivan Martin Gomez

    Trener

    • TK. Brede

Bramkarz

  • 30 Dominik Hładun

Obrona

  • 26 Kacper Chodyna
  • 5 Lorenco Šimić
  • 33 Ľubomír Guldan
  • 3 Saša Balić

Pomoc

  • 8 Łukasz Poreba
  • 4 Evgeny Bashkirov
  • 21 Jakub Bednarczyk
  • 18 Filip Starzyński
  • 17 Patryk Szysz

Atak

  • 9 Rok Sirk

Ławka:

  • 12 Konrad Forenc
  • 23 Jakub Wójcicki
  • 6 Søren Reese
  • 27 Dominik Jonczy
  • 14 Jakub Żubrowski
  • 95 Dejan Dražić
  • 11 Samuel Mráz
  • 74 Kamil Kruk
  • 77 Mateusz Bartolewski

    Trener

    • TM. Ševela
48% Posiadanie piłki 52%
7 Strzały 6
4 Strzały celne 3
3 Strzały niecelne 3
2 Interwencje bramkarzy 2
18 Faule 15
2 Żółte kartki 3
0 Czerwone kartki 0
5 Rzuty rożne 6
2 Spalone 1

Nie milkną echa sobotniego, pechowego remisu Zagłębia Lubin ze Stalą Mielec, a już dzisiaj zagramy ponownie. W zaległym spotkaniu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy zmierzymy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Początek spotkania już o godzinie 18:00.

Sytuacja „Miedziowych” jest ciężka do ocenienia, albowiem zdobywane przez Zagłębie punkty często nie idą w parze ze stylem. Podopieczni Martina Ševeli zajmują 6. lokatę, jednak w przypadku zwycięstwa we wtorkowym spotkaniu znaleźlibyśmy się na 3. pozycji. Obecny sezon będzie specyficzny, COVID-19 sieje spustoszenie, dlatego nie wszystkie drużyny będą rozgrywały mecze terminowo. Każde punkty są ważne, nie wyobrażamy sobie kolejnej, podobnej utraty punktów, która miała miejsce w spotkaniu z mielczanami. Naszym problemem jest także nieregularność, potrafimy rozegrać całkiem przyzwoitą pierwszą połowę spotkania, jak chociażby w przypadku meczów z Jagiellonią czy ostatniego starcia ze Stalą, po to, by w drugiej połowie męczyć się z przeciwnikami. Szczęście z pierwszych meczów sezonu niestety minęło, toteż musimy grać konsekwentnie.

Podbeskidzie Bielsko-Biała znajduje się w miejscu zgoła odmiennym od „Miedziowych”. Podopieczni Krzysztofa Brede zgromadzili dotychczas sześć punktów i plasują się na 16. lokacie. Bez wątpienia największym problemem „Górali” w obecnym sezonie jest defensywa, bowiem Podbeskidzie straciło dotychczas aż 22 bramki, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Zawodnikami, na których defensorzy lubinian będą musieli zwrócić szczególną uwagę są Łukasz Sierpina oraz Kamil Biliński. Skrzydłowy Podbeskidzia zanotował dotychczas cztery asysty i jest jednym z najjaśniejszych punktów swojego zespołu w obecnej kampanii. Kamil Biliński zdobył do tej pory pięć bramek i jest najskuteczniejszym strzelcem w zespole bielszczan.

A jak wyglądały poprzednie starcia Zagłębia z „Góralami”? Z Podbeskidziem graliśmy trzynastokrotnie. „Miedziowi” zwyciężali czterokrotnie, trzy razy padał remis, z kolei bielszczanie zgarniali komplet punktów pięciokrotnie. Nieco więcej o wynikach bezpośrednich starć przeczytacie w osobnym artykule tutaj.

W zespole Zagłębia sytuacja kadrowa jest nienajgorsza. Na pewno zabraknie Jakuba Sypka, który jest w trakcie rehabilitacji po kontuzji barku. Pod znakiem zapytania stoją występy Dawida Pakulskiego i Damiana Oko, którzy już trenują z drużyną, ale jeszcze niedawno leczyli kontuzje. Nie wiadomo co z Sašą Živcem, który w meczu ze Stalą nie wystąpił z powodu urazu lub choroby. Klub nie zdecydował się jednak podać szczegółów dotyczących stanu zdrowia Słoweńca. Oprócz czterech wymienionych wcześniej zawodników, występ reszty nie stoi pod znakiem zapytania. W spotkaniu z Podbeskidziem żaden z naszych zawodników nie będzie pauzował za kartki. O jeden kartonik od zawieszenia są Rok Sirk oraz Saša Balić.

Tradycyjnie zapraszamy do podawania swoich typów w naszej zabawie #TyperMKS. Czas na podawanie rezultatów do pierwszego gwizdka arbitra, a więc do godziny 18:00. Kliknij tutaj, aby przejść do typera.

Rozjemcą spotkania będzie Szymon Marciniak z Płocka. Pełną obsadę sędziowską starcia Zagłębia z Podbeskidziem możecie sprawdzić tutaj.

Czy Zagłębie odkupi winy za oddane zwycięstwo w starciu ze Stalą? Czy może to Podbeskidzie wyrwie się ze strefy spadkowej? Przekonamy się już dzisiaj tuż po godzinie 19:45.

DO BOJU, ZAGŁĘBIE!

 

Zagłębie Lubin nadal nie potrafi odnaleźć formy. Po remisie 2:2 w kiepskim stylu ze Stalą Mielec, tym razem zawodnicy "Miedziowych" przegrali na wyjeździe 1:2 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Jedynego gola dla naszej drużyny we wtorkowym meczu zdobył Rok Sirk.

Do wtorkowego meczu oba zespoły podchodziły mając problemy kadrowe. Podbeskidzie Bielsko-Biała zostało zaatakowane przez COVID-19, dlatego w zespole gospodarzy zabrakło podstawowych piłkarzy: Jarocha, Modelskiego, Rundicia, Nowaka, a także najlepszego strzelca – Bilińskiego. „Miedziowi” musieli sobie radzić ponownie bez Sasy Zivca, Damiana Oko, Jakuba Sypka i Dawida Pakulskiego. Do grona nieobecnych dołączył Adam Ratajczyk, który znalazł się poza kadra. W pierwszym składzie lubinian doszło do trzech zmian. Po sobotnim meczu ze Stalą wypadli Ratajczyk, Mraz i Żubrowski, a w ich miejsce pojawili się Bednarczyk, Baszkirow i Sirk.

Spotkanie lepiej mogli zacząć nasi piłkarze. W 4. minucie Sasa Balić zagrał w kierunku Roka Sirka, Słoweniec znalazł się w pobliżu pola karnego Podbeskidzia, ale w dobrej sytuacji minął się z piłką. Po pięciu minutach ponownie próbował Sirk, ale jego uderzenie głową było niecelne.

Już w 12. minucie mogło być jednak 1:0 dla gospodarzy. W pole karne dynamicznie wbiegł Sitek, którego sfaulował Lubomir Guldan. Kapitan „Miedziowych” kopnął rywala i nie było mowy o tym, by po analizie VAR anulować rzut karny. Do „jedenastki” podszedł Łukasz Sierpina, ale… poślizgnął się i przestrzelił. Mieliśmy sporo szczęścia, że nie straciliśmy wówczas bramki.

Niewykorzystany rzut karny nie podłamał jednak gospodarzy, którzy chcieli pójść za ciosem. W 23. minucie po rzucie rożnym dobrze przedłużył piłkę głową jeden z zawodników Podbeskidzia, a futbolówkę z metra do pustej bramki wpakował Marzec. Od tego momentu zawodnicy Krzysztofa Brede prowadzili i trzeba przyznać, że było to prowadzenie w pełni zasłużone.

Po stracie gola Zagłębie Lubin miało optyczną przewagę, ale nie wynikało to ze zmiany sposobu gry naszych zawodników, lecz z tego, że Podbeskidzie chciało nam oddać inicjatywę, by następnie nas skontrować. Do końca pierwszej połowy udało nam się stworzyć tylko dwie warte odnotowania okazje, ale próba główką Sasy Balicia z 30. minuty i mocny strzał Filipa Starzyńskiego z 33. minuty, były za słabe i to w zasadzie wszystko, na co było nas stać w pierwszych trzech kwadransach.

Druga połowa miała zwiastować zmianę stylu gry naszych piłkarzy – przynajmniej takie założenie miał Martin Sevela, który wprowadził w przerwie Dejana Drazicia za bezproduktywnego Jakuba Bednarczyka.

Pierwszy kwadrans drugiej części meczu nie przyniósł żadnej ciekawej sytuacji. Konkrety zaczęły mieć miejsce na 20 minut przed końcem spotkania. W 70. minucie piłkę w polu karnym miał Rok Sirk, ułożył odpowiednio ciało i następnie prawą nogą uderzył w kierunku bramki Peskovicia. Była to skuteczna próba i drugi gol Słoweńca w sezonie dał nam wyrównanie.

Nie cieszyliśmy jednak z niego zbyt długo. Zaledwie po czterech minutach fatalny błąd w przyjęciu piłki we własnym polu bramkowym, po podaniu od Jewgienija Baszkirowa, popełnił Dominik Hładun. Wychowankowi Zagłębia odskoczyła piłka, którą przejął Desley Ubbink i z metra skierował piłkę do pustej bramki.

W końcówce okazję na zdobycie wyrównującego gola miał jeszcze Patryk Szysz, ale jego strzał prawą nogą w środek bramki skwitował jego fatalną postawę w tym meczu.

Zagłębie Lubin ostatecznie przegrało z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2 i kontynuuje obecnie serię czterech kolejnych meczów bez zwycięstwa.