Natomiast nie da się tego zrobić, bo 0-4 w spotkaniu tuż po rozpoczęciu przygotowań to paradoksalnie idealna sytuacja. Oczywiście można od razu dojść do wniosku że skoro mecz był towarzyski to i Zagłębie podeszło do niego jak najbardziej towarzysko i w sumie nie ma się czym martwić. Takie rozumowanie byłoby jednak kardynalnym błędem i gdybym miał numer do Roberta Jeża, z chęcią dałbym go osobom tak myślącym. Bo to właśnie za panowania prof. Jeża można było przechodzić obok spotkań. Lecz tu nie ma co dzwonić, tu trzeba trenować. I to ostro. Zatem cytując 90% polskich piłkarzy i trenerów, wyciągnijmy wnioski.

1. Nie patrzmy na drugą połowę, chyba że chcecie żeby było wam przykro.

Hładun – Maciej Kowalski-Haberek, Jarosław Jach, Jarosław Kubicki, Adrian Rakowski – Miłosz Przybecki, Eryk Sobków, Łukasz Piątek, Konrad Andrzejczak, Paweł Żyra – Krzysztof Piątek.

To skład Zagłębia w drugiej połowie (Sobków wszedł za Tosika w 73. minucie). Dwóch zawodników pierwszoligowego składu. Jeden Miłosz Przybecki. Po stronie Jagiellonii dwaj Baranowie, Augustyniak, Grzelczak, Sekulski. Powiedzmy sobie szczerze, pełen poligon z obu stron. Skończyło się tak jak się skończyło, dwiema bramkami dla Jagi. Ważniejsza jest pierwsza połowa. Tam Jagiellonia przeważała, czego zresztą można było się spodziewać. Bądź co bądź Zagłębie nie jest (jeszcze?) trzecią drużyną w kraju i zespół szykujący się na puchary z beniaminkiem powinien radzić sobie bez zarzutu. Zagłębie rozegrało pierwszy sparing po ciężkich testach wysiłkowych, w których trzeba dać z siebie sto procent. Jagiellonia musiała być w gazie, w końcu za tydzień grają w Europie. Wracając jednak do tej drugiej połowy…

2. Zagłębie nie ma ławki w obronie. Nie ma.

To problem. Najpoważniejszy, z jakim musi się szybko uporać Piotr Stokowiec. Jeżeli Jarosław Jach naprawdę odejdzie do Dolcanu Ząbki, Zagłębie w ekstraklasowym składzie będzie miało Jakuba Tosika jako nominalnego obrońcę poza czwórką, która tworzyła najlepszy blok defensywny w I lidze. Ale powinniśmy się bronić rękoma i nogami przed powrotem Tosika do obrony, zdecydowanie bardziej wolę gdy nie jest ostatnim zawodnikiem między bramkarzem a piłką.

Do tego powinna sprowadzać się rola Tosika w obronie Zagłębia.

Nie dam się przekonać że Adrian Rakowski będzie obrońcą, od razu dajmy sobie z tym spokój. Adrian Błąd? Spytajmy Arkadiusza Woźniaka, jak fajnie było grać na boku obrony w pierwszych kolejkach na zapleczu Ekstraklasy. Jarosław Kubicki musi się jeszcze sporo nauczyć, żeby grać przeciwko Robakom, czy innym Brożkom. Zagłębie potrzebuje głębi w obronie bardziej niż napastnika czy rozgrywającego. Zagłębie potrzebuje głębi w obronie bardziej niż potrzebuje pozbyć się Miłosza Przybeckiego. A, właśnie.

3. Hej, Miłosz, słuchaj… co Ty tu właściwie jeszcze robisz?

Legendarny skrzydłowy "Miedziowych" miał dostać wolną rękę w poszukiwaniu klubu, a wygląda na to że tę rękę uścisnął i z uśmiechem powiedział „nie, dziękuję, wolę zostać”. Piotr Burlikowski powiedział w posezonowym wywiadzie dla strony Zagłębia, że Przybecki w nowym sezonie w Lubinie grał nie będzie. Czy to już nie nowy sezon? Miłosz, nie możesz wziąć przykładu z Aleksandra Kwieka, którego serdecznie żegnamy? No weź, daj spokój. Krótkie podsumowanie Twojej kariery w Zagłębiu wygląda tak: „Łukasz Piątek uruchomił na skrzydle Miłosza Przybeckiego, skrzydłowy zakończył swój rajd w narożniku pola karnego i zagrał piłkę do biegnących za akcją kolegów. Niestety podał niecelnie.” Idź być szybkim gdzie indziej.

4. WSZYSTKO W PORZĄDKU, NIKT JESZCZE NIE SPADŁ Z LIGI PO PIERWSZYM SPARINGU, SERIO

Jeśli myślisz że Zagłębie po pierwszym sparingu jest już skazane na spadek, przygotowałem krótki poradnik.

a) weź głęboki oddech, może najlepiej pięć

b) załóż kask, chyba że nie chcesz, ale pamiętaj że ostrzegałem

c) wyjdź przed blok i znajdź jakąś fajną ścianę, może być ściana Twojego bloku – lepiej jednak znaleźć inną żeby sąsiedzi nie patrzyli

d) jeżeli nie założyłeś kasku, zadzwoń zawczasu na 999 (to numer pogotowia, jakbyś zapomniał)

e) weź rozbieg składający się z co najmniej 31 kroków, żeby uczcić pamięć Roberta Jeża

f) zastanów się, czy nie chcesz jednak założyć kasku

g) zacznij biec jak najszybciej w kierunku ściany tak, żeby najpierw doszło do kontaktu głową

h) czekaj na przyjazd pogotowia i przemyśl swoje zachowanie.

Piotr Stokowiec powiedział po meczu: „Założenia taktyczne zeszły dziś na dalszy plan, skupiliśmy się na innych elementach. Spokojnie się budujemy. Zapewniam też, że w lidze Jagiellonia zmierzy się z innym Zagłębiem.” Zaufajmy mu – skoro wprowadził nas do Ekstraklasy, to może wie, co robi.

Michał Rygiel

Obserwuj autora na Twitterze

Więcej o Zagłębiu na blogu michalrygiel.wordpress.com.

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)