Leszek Ojrzyński (trener Zagłębia Lubin)
– Gratulacje dla Legii Warszawa za zwycięstwo. O samym meczu nie powiem wiele. Obie drużyny grały intensywnie, było dużo sprintów i ciężkiej walki po obu stronach. Apeluję jednak, żeby takie spotkania, w których dużo się dzieje, prowadzili polscy sędziowie, a nie arbitrzy z innej kultury czy o innej specyfice sędziowania. W trakcie meczu działo się dużo, było sporo emocji i nerwowej atmosfery. U nas sędziuje się trochę inaczej niż choćby w Azji. Oczywiście nie uważam, że arbiter wypaczył wynik, ale moim zdaniem powinno być więcej kartek za niektóre przewinienia. Druga sprawa to sytuacje z bramkarzem Legii. Trzy razy był opatrywany i przerywał grę. Jedna taka sytuacja jest jeszcze do przyjęcia, ale nie trzy. Czas uciekał, a później doliczono tylko sześć minut. To daje do myślenia, że pewne rzeczy powinny zostać skorygowane. Tak czy inaczej, przede wszystkim musimy poprawić swoją grę i wnieść więcej jakości. To było dla nas trudne spotkanie. Nie zdobyliśmy punktów, choć mieliśmy dwie sytuacje, ale nie trafiliśmy w bramkę. Próbowaliśmy atakować, ale za każdym razem tempo gry spadało. Wracamy do domu z pustymi rękami. Mamy problemy kadrowe, dlatego liczę, że część zawodników wkrótce wróci do gry. Nie wiemy jeszcze, jak będzie wyglądała tabela po tej kolejce, ale skupiamy się już na następnym meczu.
- Czuję niedosyt po niektórych spotkaniach i zakłopotanie tym, że przytrafiają się kontuzje oraz choroby. Przez to gramy w okrojonym składzie. Staramy się jednak wyciągnąć z tych meczów jak najwięcej. Przegrywamy z takimi zespołami jak Lech czy Legia, ale trzeba pamiętać, że mimo miejsca w tabeli nie jesteśmy tak silni kadrowo jak oni. Jesienią wyglądało to inaczej, teraz jesteśmy zdecydowanie bardziej osłabieni. Chcemy być jak najwyżej w tabeli i będziemy o to walczyć.
