Zagłębie w obecnych rozgrywkach najczęściej rozgrywa mecze z Ruchem Chorzów. Licząc ligę i rozgrywki pucharowe, poniedziałkowe spotkanie będzie już czwartym w tym sezonie. Piłkarze z Lubina będą chcieli się zrewanżować za przegrane pojedynki pucharowe.
Liczbowo wypadamy lepiej
Niestety, nieznacznie lepiej. „Miedziowi” z Ruchem Chorzów mierzyli się aż 39 razy. Wygraliśmy 13 z meczów, przegraliśmy 12, a 14 razy remisowaliśmy (bramki 42:40 dla Zagłębia). W przypadku wygranej Ruchu dwiema bramkami bilans gier będzie IDEALNIE równy.
Znacznie lepiej niż jesienią
Mimo tego, że podczas zimowych przygotowań Ruch dostawał przysłowiowe baty od niemal każdego, to w lidze (mimo falstartu z Lechem Poznań – było 0:4) piłkarze Jacka Zielińskiego prezentują się dość przyzwoicie, co pozwala im oddalać się od strefy spadkowej.
Ostatnie spotkanie Ruchu to porażka z Koroną Kielce 1:2. „Niebiescy” okupują tym samym 14. pozycję w ligowej tabeli i mają spokojną siedmiopunktową przewagę nad strefą spadkową.
Sytuacja Kadrowa gości:
Trener Ruchu będzie miał do wyboru niemal wszystkich zawodników. Po drobnych urazach do gry wracają Maciej Jankowski, Marek Zieńczuk i Marek Szyndrowski. Po wyleczeniu kontuzji do treningów wrócił również Gabor Straka, jednak nie znajdzie się on jeszcze w kadrze na spotkanie z naszym Zagłębiem. Na pewno nie zagra Maciej Sadlok, który od dłuższego czasu znajduje się pod opieką chorzowskich lekarzy i fizjoterapeutów.
- Zagłębie spisuje się w lidze znakomicie. Nie przegrywa meczów w ekstraklasie, skrzętnie gromadzi punkty i pnie się w górę tabeli. W klubie myśli się o dołączeniu do ścisłej, ligowej czołówki, a nawet o medalowym miejscu, więc choćby już tylko z tego względu czeka nas w Lubinie bardzo trudna przeprawa - powiedział obrońca Ruchu, Marek Szyndrowski.
Sytuacja kadrowa Zagłębia Lubin:
Niestety Zagłębie będzie musiało sobie radzić bez najlepszego strzelca – Michala Papadopulosa. Oprócz niego z Ruchem na pewno nie zagra Bartek Rymaniak. Obaj piłkarze będą musieli pauzować w najbliższym meczu z powodu otrzymania czterech żółtych kartek w sezonie. Nie jest do końca jasna sytuacja Szymona Pawłowskiego. Jak informuje „Przegląd Sportowy”, „Szymek” może nie zagrać od początku, bowiem jego uraz nie został zaleczony w stu procentach. Do pełni dyspozycji wraca Arek Woźniak, który od ponad tygodnia trenuje z zespołem na pełnych obrotach, a sam Pavel Hapal w wywiadzie dla oficjalnej strony Zagłębia przyznał, że jest bardzo zadowolony z formy piłkarza, mimo tak długiej absencji. Trener Hapal na pozycję napastnika będzie musiał wybrać jednego spośród trzech piłkarzy – w grę wchodzą Damian Kowalczyk, Arek Woźniak oraz Kamil Wilczek, który w Piaście Gliwice grywał również w ataku.
Na ławce rezerwowych być może znajdzie się Aleks Tunczew, który odniósł kontuzję podczas drugiego obozu przygotowawczego w Turcji.
- Chcemy się skupić na tym, by zagrać z Ruchem dobrze i zgarnąć trzy punkty, bo w poprzednich meczach z nimi nam się to nie udało. Przez te mecze pucharowe jesteśmy podwójnie zmotywowani, a dodając do tego fakt, że zagramy przed własną publicznością, po prostu musimy wygrać. Od tygodnia trenuję normalnie. Wszystko jest w porządku i już nic mi nie dolega. Decyzję, czy będę włączony do meczowej osiemnastki, podejmie pod koniec tygodnia trener Hapal - powiedział dla oficjalnej strony Zagłębia Arek Woźniak.
Przewidywane ustawienie Zagłębia Lubin:
