Nawet najwięksi malkontenci muszą przyznać, że Zagłębie zajmuje niezłą pozycję ligową. Ma niezły bilans bramkowy. Ale przede wszystkim prezentuje niezły futbol.

Jutro na Łazienkowską wyjdą dwa zespoły, które co prawda dzieli morze potencjału, ale nie za bardzo dzieli poziom gry. Legia, uwikłana w walkę o awans do fazy grupowej Ligi Europy, straciła kilka punktów. Ale teraz, gdy awans stał się faktem, trener Berg z pewnością zastopuje swe słynne rotacje i rozłoży akcenty równo względem LE jak i Ekstraklasy.

Obie drużyny przystępują do tego meczu mocno osłabione. Legii rozpadł się podstawowy duet obrońców: Michał Pazdan (kontuzja) i Jakub Rzeźniczak (zawieszenie za kartki).  Z powodu urazów nie zagrają też Michał Żyro, Ivica Vrdoljak i Michał Masłowski. Jednak podczas reprezentacyjnej przerwy na Łazienkowską trafiło dwóch nowych, na pewno ciekawych zawodników, z których co najmniej jednego powinniśmy oglądać od pierwszej minuty. To Stojan Vranjes, który zamienił Gdańsk na Warszawę oraz Macedończyk Ivan Trickovski, swego czasu eliminujący z Apoelem z Ligi Mistrzów krakowską Wisłę.

Jedno z miejsc w środku obrony na pewno zajmie Igor Lewczuk. Kto obok niego? Stawiamy, że z „Papą” walczyć będzie Tomasz Jodłowiec.

My też mamy swoje problemy. Straciliśmy (oby na krótko) Jana Vlaskę, którego termin powrotu jest nieznany. A za kartki pauzuje Adrian Rakowski, który w sierpniu złapał bardzo dobrą formę. Ich brak będzie bardzo mocno odczuwalny, gdyż to oni na swoje barki brali odpowiedzialność za grę ofensywną. Kto zagra w ich miejsce? Niewykluczone, że dobrym meczem z Ruchem miejsce w wyjściowym składzie wywalczył Jarek Kubicki. Zakładamy, że środek pola, obok Jarka i Kuby Tosika zajmie młodzieżowy reprezentant Polski Sebastian Bonecki.

Środek pola będzie w tym meczu kluczowy. Tu bowiem tkwi największa siła Legii. Guilherme, Furman, Duda.. To ci piłkarze nakręcają grę wice mistrza Polski. To oni potrafią stworzyć przewagę, dokładnym podaniem uruchomić skrzydłowych albo Nemanję Nikolicia, który zdążył pokazać swój strzelecki instynkt.

Mecz z Legią można wygrać, przegrać lub zremisować. Ale Legii nie można się bać. Nie można przyjąć postawy wyczekującej na to, co zrobi przeciwnik. Koncentracja i pewność siebie – to klucz do osiągnięcia dobrego wyniku.

bjmarchew

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)