Legia jest rozbita, ale nie pokonana. Ośmieszona, ale jej potencjał ciągle może ukąsić. Tym bardziej, że na ławce trenerskiej w meczu z Zagłębiem (prawdopodobnie) nie zasiądzie już Besnik Hasi, który zdewastował szatnię. Nowy szkoleniowiec może wyzwolić w zawodnikach piłkarską zemstę.
Dlatego ze strony Legii spodziewam się maksymalnego zaangażowania. Aby udowodnić sobie i jej kibicom, że ostatnie wyniki to już przeszłość. Dokonany przez Borussię pogrom mógł być dobiciem Legii do dna. I z pewnością spróbuje się odbić.
Dla podopiecznych Piotra Stokowca to doskonały moment na przełamanie. 4 punkty w 5 ostatnich meczach – to nie jest powód do zadowolenia. Jeśli mamy się przełamać, to właśnie w takich meczach. Z takimi zespołami. Wielkimi, ale zaplątanymi w wielkie kryzysy.
Zagłębie musi uniknąć scenariusza meczu z Wisłą Płock. Czyli przegrać mecz na swoje wyraźne życzenie, popełniając katastrofalne błędy. Taki gość jak Nikolić nie będzie czekał w nieskończoność na swoje okazje i jeśli „pomożemy” mu strzelić bramkę, to on z tej pomocy skrzętnie skorzysta.
Skład Legii przed meczem z nami jest zagadką. Do treningów wrócili już Michał Pazdan i Michał Kucharczyk i jak przekazuje oficjalna strona Legii, będą do dyspozycji Besnika Hasiego (lub nowego trenera).
U nas sytuacja przedstawia nieźle, choć wątpliwy jest powrót do składu Filipa Starzyńskiego. Jak informowaliśmy w poniedziałek, „Figo” przechodził konsultacje w Warszawie u lekarza reprezentacji (jednocześnie lekarza Legii) Jacka Jaroszewskiego.
Tak czy inaczej, jesteśmy w stanie pokonać Legię. Rozbitą i ośmieszoną, ale to ciągle Legia Warszawa. Bez ambicji, konsekwencji, koncentracji i walki nie będzie to możliwe.
Bartosz Marchewka
Zobacz także:
- Kos znów posędziuje Zagłębiu
- Burić bez kartki. Komisja Ligi uwzględniła protest Zagłębia
- Raport kartkowy przed meczem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza
- Najbliższy rywal: Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Nie dać uciec czołówce | Zapowiedź meczu Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: