Zastępca kapitana w Zagłębiu Jiri Bilek opowiadał redaktorom oficjalnej strony klubowej o przygotowaniach do ligi, przegranych sparingach oraz młodych pomocnikach, którzy dołączyli do zespołu "Miedziowych".

 

Dziś trener Jacek Ilnicki zakomunikował, że czeka Was teraz więcej pracy nad szybkością i dynamiką, a mniej podnoszenia ciężarów. To chyba dobra wiadomość?

Jiri Bilek: - Tak, to bardzo dobra informacja, bo oznacza, że zbudowaliśmy na odpowiednim poziomie wytrzymałość. Chyba żaden piłkarz nie przepada za tym etapem przygotowań, każdy woli treningi z piłką. 

Dostaliście mocno w kość i jesteście zmęczeni dotychczasowymi przygotowaniami?

- Bardzo mocno nie mogliśmy dostać, bo obecny okres przygotowawczy jest bardzo krótki. Trenerzy dostosowali tak zajęcia, by piłkarze odpowiednio przepracowali ten czas. Trenowaliśmy mocno, ale krócej niż zwykle. 

Przegraliście w dwóch ostatnich meczach sparingowych.

- Nikt nie lubi przegrywać i nie jesteśmy z siebie zadowoleni. Skupiamy się jednak na lidze, to pierwsze mecze sezonu zweryfikują naszą grę. Przygotowujemy się jednak solidnie do kolejnego meczu kontrolnego, by pokazać się z lepszej strony.

W ostatnim meczu sparingowym chyba zależało Ci, by pokazać się trenerowi rywali. Miałeś okazję trenować u Marco Kurza w Kaiserslautern…

- (śmiech) Nie musiałem nic udowadniać trenerowi, bo on wie, że jestem dobrym piłkarzem. A tak na poważnie, to porozmawialiśmy ze sobą po meczu, oczywiście ja nie byłem szczęśliwy, bo przegraliśmy. Podkreślę, że z trenerem Kurzem rozstałem się w zgodzie. Szkoleniowiec nie widział mnie w swoim zespole, ale wcześniej bardzo dużo mi pomagał i do tej pory jestem mu wdzięczny za tamten czas. Później różnie się układała nasza współpraca, ale rozstaliśmy się jak kulturalni ludzie.

Co powiedziałeś trenerowi Kurzowi na temat Zagłębia?

- (śmiech) Trudno było się chwalić, bo przegraliśmy. Powiedziałem jednak, że mamy dobrą drużynę, którą stać na dobry wynik w przyszłym sezonie. Oceniłem nasz potencjał nawet na 3. pozycję w lidze.

To przyznaj się, czy czujesz się zmęczony przygotowaniami?

- Zawsze mogłoby być gorzej. To normalne, że mocno pracujemy, temu właśnie służy okres przygotowawczy. Tęsknie za rodziną, trenujemy dwa razy dziennie, więc dość szybko mija czas i niedługo się zobaczymy.

Stęskniłeś się też za rozgrywkami ligowymi?

- Każdy z nas już za tym tęskni. Za meczami, emocjami, dopingiem kibiców. Cieszymy się, bo sezon zaczniemy na własnym stadionie. Przyznam się, że wolę grać mecze, niż trenować (śmiech). Jestem zadowolony, że przerwa w rozgrywkach była krótka.

Dało się odpocząć przez te dwa tygodnie urlopów?

- Wypocząłem i zregenerowałem siły. Nic nie robiłem, wyjechałem z rodziną do Turcji.

W drużynie Zagłębia zaszło sporo zmian, jak to wszystko wpłynęło na atmosferę?

- Uważam, że przyszli do nas dobrzy piłkarze, a do tego sympatyczni ludzie. Potrzebujemy teraz zgrać się na boisku i powinno być dobrze. Przyszedł doświadczony Łukasz Piątek, pozostałym też nie brakuje ambicji. 

Jiri Bilek grał w zeszłym sezonie bardzo często. Doczekał się teraz zmiennika w postaci choćby Łukasza Piątka?

- Najpierw musimy obaj wywalczyć miejsce składzie, bo nie jest powiedziane, że będzie grał Bilek lub Piątek. Możemy grać razem, możemy siedzieć na ławce… Ja się cieszę, że mam konkurencję, bo podnosi ona poziom sportowy drużyny.

Doszli też młodzi środkowi pomocnicy: Janek Wojciechowski i Sebastian Bonecki. Jak sobie radzą?

- Uważam, że są utalentowani. Bonecki to dobry technik, a Janek… W Wojciechowskim widzę troszeczkę siebie, jak byłem w jego wieku. Trzymam za niego kciuki, ale podobają mi się obaj.

Najbliższe dni to kolejne treningi i sparingi.

- No tak, ale treningi na mniejszych obciążeniach. Bardzo poważnie myślimy o kolejnym sparingu, z trudnym rywalem z Turcji. Szczyt formy ma jednak przyjść na mecz z Pogonią.

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)