W zaległym meczu 8. kolejki Centralnej Ligi Juniorów Zagłębie Lubin zremisowało na własnym boisku z Bałtykiem Koszalin 4:4. Łupem bramkowym podzielili się Mateusz Piotrowski i Jakub Obłój, którzy zdobyli po dwa gole.
Kto nie pojawił się dzisiaj na meczu Centralnej Ligi Juniorów niech żałuje. Piłkarze Zagłębia i Bałtyku stworzyli ciekawe widowisko a wynik nie był pewny do samego końca. Mecz rozpoczął się spokojnie. Początkowo wysokim pressingiem próbował podchodzić Bałtyk, ale nie robiło to większego wrażenia na Zagłębiu, które spokojnie potrafiło wyjść z piłką. Pierwsze groźniejsze strzały oddali goście, ale bez problemu piłkę łapał Kalinowski. Zagłębie też miało swoją świetną okazję, ale strzał Nowaka zmierzający do bramki zablokowali obrońcy. To była świetna okazja do zdobycia gola. A że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, goście po chwili prowadzili. W 29 minucie jeden z zawodników gości wbiegł w pole karne Zagłębia i został sfaulowany. Sędzia podyktował rzut karny, który pewnie wykonał jeden z graczy Bałtyku. Ten cios wyraźnie pociął skrzydła lubinianom, którzy po kolejnych 4 minutach musieli kolejny raz wyciągać piłkę z siatki. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w polu karnym Zagłębia zakotłowało się i w zamieszaniu zawodnik gości podwyższył na 2:0 dla Bałtyku. Lubinianie jeszcze protestowali, że piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej, ale sędzia liniowy nie miał wątpliwości. Minęły kolejne dwie minuty i Zagłębie przegrywało już 0:3. Tym razem Kalinowski nie zdołał obronić strzału z 16 metrów. Trzeba przyznać, że w tym fragmencie gry obrona Zagłębia nie prezentowała się zbyt dobrze. Tuż przed przerwą podopieczni Tomasza Bożyczki zmniejszyli straty do drużyny gości. Bezpośrednio z rzutu rożnego do bramki trafił Jakub Obłój i tym samym Zagłębie uwierzyło, że z tego meczu można jeszcze coś wycisnąć.
Tuż po przerwie Zagłębie zdobyło drugiego gola. Na listę strzelców wpisał się Mateusz Piotrowski i wydawało się, że "Miedziowi" pójdą za ciosem. Lubinianie jednak za bardzo się otworzyli i Bałtyk miał kolejne okazje do zdobycia gola. Dwukrotnie jednak świetnie interweniował Kalinowski zapobiegając utracie kolejnego gola. Niestety do trzech razy sztuka. Trzecia dobra sytuacja Bałtyku zakończyła się golem. W tym momencie na tablicy wyników był wynik 4:2 dla gości. Zagłębie jednak kolejny raz pokazało charakter. Najpierw gola kontaktowego w 83 minucie zdobył Obłój a cztery minuty później wyrównał Piotrowski. Do końca meczu to Zagłębie dążyło do strzelenia zwycięskiego gola i nawet lubinianie mieli niezłą okazję. Zabrakło jednak wykończenia akcji i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:4.
Po 12. rozegranych spotkaniach Zagłębie plasuje się na 11 pozycji w tabeli z bilansem czterech zwycięstw, czterech remisów i czterech porażek. Strata do drugiej w tabeli Pogoni Szczecin to już 7 punktów i jak tak dalej pójdzie to zamiast patrzeć w górę tabeli, trzeba będzie nerwowo oglądać się za siebie. Kolejne spotkanie Zagłębie rozegra w najbliższą sobotę o godzinie 11:00. Przeciwnikiem będzie Lechia Gdańsk a mecz zostanie rozegrany w Lubinie.
Zagłębie Lubin 4:4 Bałtyk Koszalin
Bramki dla Zagłębia: Jakub Obłój (x2), Mateusz Piotrowski (x2).
Skład Zagłębia (wyjściowy): Kalinowski - Witsanko, Szukiełowicz, Kucy, Maślej - Soszyński, Nahrebecki - Obłój, Nowak, Siudak - Piotrowski.
Zobacz także:
- Kos znów posędziuje Zagłębiu
- Burić bez kartki. Komisja Ligi uwzględniła protest Zagłębia
- Raport kartkowy przed meczem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza
- Najbliższy rywal: Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Nie dać uciec czołówce | Zapowiedź meczu Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: