W tym meczu Zagłębie chciało się zrehabilitować za dwie poprzednie kolejki. Przypomnijmy, że "Miedziowi" najpierw ulegli Lechii Gdańsk 1:2 a następnie zostali rozbici przez Pogoń Szczecin 0:5. Ten mecz miał być przysłowiowym przełamaniem. I widać było, że Zagłębie nie rzuca słów na wiatr. Gospodarze ruszyli do ataku od samego początku meczu. Już w pierwszej minucie Zagłębie nie wykorzystało doskonałej okazji. Idealnie wyłożona piłka z prawej strony na 12 metr, ale tym razem górą był bramkarz gości. Chwilę później Zagłębie już się nie pomyliło. Niemalże kopia akcji sprzed chwili. Podanie z prawej strony wzdłuż bramki i tym razem zawodnik Zagłębia już się nie pomylił. A to była dopiero 3 minuta spotkania. Po tym golu nastąpiło delikatne rozprężenie Zagłębia. Zawodnicy gości zaczynając od środka boiska wymienili kilka podań i w efekcie udało im się wyjść sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Ten jednak wyszedł z tej sytuacji obronną ręką. W pierwszej połowie mecz był otwarty. Mało mieliśmy przysłowiowych szachów. Raz jedni raz drudzy próbowali szczęścia. Lepsze sytuacje mieli zawodnicy Zagłębia jednak w pierwszej połowie wyraźnie brakowało im skuteczności. W dogodnych sytuacjach z reguły nie trafiali w światło bramki. Do przerwy wynik już nie uległ zmianie. 
 
Po zmianie stron jasne było, że to Ruch musi się bardziej otworzyć, jeżeli myślał o jakiejkolwiek zdobyczy punktowej w Lubinie. Zagłębie jednak bardzo szybko sprowadziło "Niebieskich" na ziemię. W 54 minucie świetne prostopadłe podanie w pole karne otrzymał otrzymał Piotrowski i  skierował piłkę do siatki Ruchu. W tym momencie było 2:0. To wyraźnie podcięło skrzydła gościom. Zagłębie natomiast grało bardzo pewnie w defensywie i groźnie kontrowało. Delikatną optyczną przewagę miał Ruch, ale zbyt wiele z tego nie wynikało. Zagłębie grało też raczej spokojnie, jakby uznali, że "Niebiescy" nie są im w stanie zagrozić. Zdarzały się jednak bardzo groźne kontry. Po jednej z takich akcji sam na am wyszedł Dawid Pakulski jednak trafił tylko w słupek. Kilka minut później Zagłębie zdobyło trzeciego gola. Dość lekki strzał głową oddał jeden z lubinian i wyglądało na to, że bramkarz spokojnie złapie tą piłkę. Ten jednak tą piłkę przepuścił licząc, że ta wyjdzie poza bramkę. Przeliczył się jednak i było już 3:0 dla Zagłębia. Po tej akcji obie strony grały już wyczekując na końcowy gwizdek. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 3:0 dla Zagłębia. 
 
Przez te dwie ostatnie porażki Zagłębie straciło praktycznie szansę na awans do półfinałów Centralnej Ligi Juniorów. Wydaje się, że maksimum, które może osiągnąć ta drużyna to miejsce trzecie. Może to jednak mieć swoje plusy. Teraz już praktycznie w żadnym spotkaniu nie będzie jakiegoś ciśnienia na wynik. Teraz powinna liczyć się jedynie gra w piłkę i podnoszenie swoich umiejętności. A to może przynieść korzyści w przyszłości. 
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)