No bo patrzcie. Najpierw hurtowo w zimie przychodzili piłkarze, żeby teraz, w jeszcze większej ilości klub opuszczać (po uprzednim jego spuszczeniu). Pomijam odrzuty zagraniczne, pomijam koniec prześlizgiwania się Abwo przez cały czas i przez tylu trenerów. Pomijam odejście Rymaniaka, choć trudno nie mieć wrażenia (#schetyna), że za rok możemy się z ekskapitanem minąć. Zwłaszcza, że jego przyjście zostało podkreślone sprowadzeniem na Kałuży Cetnarskiego.

A 30 czerwca upływa kontrakt jeszcze jednego ekskapitana. Wielokrotnie w trakcie kampanii 2013/2014 od nas „oberwał”. Upadek jego formy to jakiś symbol. Postępująca degrengolada w grze to dla mnie coś niewytłumaczalnego. Chodzi oczywiście o Adama Banasia.

Przychodził z biednego Górnika Zabrze, gdzie również był kapitanem. Jego przyjście było pierwszą cegłą pod budowę drużyny Hapala. Cegłą, która miała być gwarantem szczelnej i skutecznej obrony. I kto sobie jest w stanie przypomnieć rundę wiosenną sezonu 2012/2013 to pamięta, że widzieliśmy wtedy naprawdę fajne Zagłębie. Takie, które byśmy chcieli widzieć zawsze, albo w jakimś dłuższym okresie. I twarzą tego świetnego czasu był właśnie Adam. Taki typowy „chop ze Ślunska”: pewny, konsekwentny. Wiedział jak trzeba grać obronie, a i był taki mecz z Bełchatowem u siebie, kiedy uratował remis, strzelając niczym napastnik. Można powiedzieć, ze wypełniał klasyczną definicję kapitana. Widać było, że trzymał w ryzach tamtą drużynę, że grupa bez słowa sprzeciwu wybrała go swoim liderem.

Co było później? Szkoda czasu na tworzenie okazałych analiz, wystarczyło, żebym przejrzał parę wcześniejszych tekstów i zacytował samego siebie. Pamiętam, napisałem kiedyś, że jeśli serce nie działa przez dłuższy czas, to chyba trzeba je przeszczepić.

A teraz spadliśmy z ligi, nastąpił exodus piłkarzy. Dziury w składzie będzie trzeba kimś zapchać. Nie wiadomo, jaką politykę przyjmie klub: czy już teraz wysyp młodzieży, czy stara sprawdzona tradycja polegająca na sprowadzaniu starych i sprawdzonych piłkarzy.

Pytanie, czy w takiej sytuacji mimo wszystko nie warto zatrzymać Adama. Zwłaszcza, że on sam poczuwa się i jest gotów zostać i przystaje na obniżkę apanaży. Dodamy do tego fakt, że za te wszystkie pojazdy od nas nigdy się nie obrażał, tylko kwitował „po prostu na to zasłużyliśmy”. Taki „Ślunski chop”. Honorowy.

Gdybym ja miał swoje zdanie wyrazić, to… Nie wiem. Ale raczej nie widzę Banasia w Lubinie. Lepszy nie będzie, gorzej już się nie da. Nowe Zagłębie (które to już otwarcie…) musi być budowane na innych cegłach. Nowe Zagłębie musi mieć nowe serce.

I choć forma sportowa jest w futbolu najważniejsza, to ważne są również atrybuty psychiczne. Jak w FM-ie. Są takie cechy, jak waleczność, znaczenie. Tam ma 20, a jakby można było to by miał 30. Tylko samym „zamordyzmem”, czy „zajajyzmem” nie można być dobrym piłkarzem. Tam są jeszcze „ustawianie się”, „krycie”, „przewidywanie”… Brakuje jeszcze „unikanie błędów”.

Co będzie dalej? Czas pokaże.

Uprzedzam komentarze: Nie wiem co tytuł ma wspólnego z Banasiem. Po prostu słuchałem tego kawałka dzisiaj i jakoś mnie tak natchnął.

BM

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)