Górnik Zabrze zagrał niedawno mecz, który możemy podawać jako definicję tego, czym jest nasza ekstraklasa. Jesteś ostatni w tabeli i od trzech miesięcy nie wygrałeś meczu u siebie? Przyjeżdża do ciebie lider, który swą grą zachwyca wszystkich? To dobry moment by wlepić mu pięć bramek…

W trzech ostatnich meczach na dziewięć możliwych punktów piłkarze Leszka Ojrzyńskiego podnieśli z boiska siedem. To wynik godny pochwały biorąc pod uwagę, jaką mizerię i bigos swoim kibicom urządzał Górnik Zabrze. Pozwoliło to na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli, na chwilę, bo zwycięstwo Śląska u siebie z Łęczną ponownie zepchnęło Górnik na dno tabeli.

W Górniku spotkamy wielu naszych starych znajomych. Na pierwszym miejscu należy wymienić Pavla Vidanova, który grać specjalnie nie potrafił, ale zawsze zostawiał serducho na boisku. Jednak z tego co czytamy, to Pavel nie wrócił jeszcze do treningów i jego występ w Lubinie jest mocno zagrożony.

Przychylnie też trzeba spojrzeć na Olka Kwieka, który walnie przyczynił się do naszego awansu i rozstał się z klubem na normalnych warunkach. Warto też wspomnieć, że strzelający ostatnio Szymon Skrzypczak przewijał się przez dłuższy czas przez nasze drużyny młodzieżowe.

Ale nie ma co się oszukiwać. Wszyscy czekamy na pokaz piłki nożnej w wykonaniu prawdziwego profesora futbolu…   

Jeśli wygramy na pewno nie spadniemy poniżej siódmego miejsca. A przy dobrym sprzężeniu innych wyników przezimujemy na pozycji numer pięć. Dlatego tak ważne jest pokonanie jutro rywali z Zabrza.

Leszek Ojrzyński przed meczem: - Zagłębie ma swoje atuty i trzeba je docenić. Oni wykonują dużo wrzutek, a najwięcej bramek zdobywają po strzałach głową. To charakterny zespół, który zajmuje drugie miejsce w lidze pod względem fauli. Twarda walka, z tego na pewno słyną. Charakteryzują się także tym, ze dobrze biegają (za http://gornikzabrze.pl/)

Jeśli Leszek Ojrzyński uważa, że nasz zespół jest charakterny to trzeba mu wierzyć. On się na tym zna.

Pod względem kartkowym to wszyscy w Zabrzu są czyści. Nie wiemy dokładnie jak wygląda sytuacja zdrowotna.

U nas ostatni mecz odpuszcza za kartki Aleksandar Todorovski, którego miejsce na prawej obronie zajmie pewnie Damian Zbozień.

*

Jakkolwiek byśmy Górnika nie chwalili za ostatnie mecze, to przystępuje on do tego meczu z ostatniego miejsca w tabeli. Mecz z Lechem przegraliśmy, ale przy względnie niezłej grze. Liczmy na to, że w piątkowy wieczór uda się zagrać co najmniej tak samo dobrze, a przede wszystkim bez popełniania błędów nieprzystających piłkarzom ekstraklasy.

Wszyscy na mecz. 

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)