Były trener Zagłębia Lubin Czesław Michniewicz komentował dla ekstraklasa.net spotkanie Piasta Gliwice z Zagłębiem.
O spotkaniu z Piastem
Remis jest sprawiedliwym rezultatem. To nie był wielki mecz w wykonaniu tych zespołów. Piast, po słabym spotkaniu w Zabrzu, zagrał z Zagłębiem odrobinę lepiej, ale to tyle. Zagłębie nieźle rozpoczęło rundę, bo wygrało z Pogonią i pechowo straciło bramkę na 2:2 w ćwierćfinale Pucharu Polski z Ruchem, ale brakuje tej drużynie stabilności. Jak się wygrywa pierwszy mecz u siebie i w następnej kolejce jedzie na stadion beniaminka, to trzeba zrobić wszystko, żeby takie spotkanie wygrać. Sukces rodzi sukces i tego zabrakło Zagłębiu.
O ambicjach Zagłębia
Jeśli Zagłębie chce być w tabeli wysoko, to przegapiło idealny moment na doskoczenie do tego 6-7. miejsca. Taka szansa przed piłkarzami z Lubina w dalszym ciągu jest, ale w Gliwicach jedną już zmarnowali. Nie wiem z czego to wynika, bo skład osobowy tej drużyny jest naprawdę mocny. Poza tym sposób poruszania się po boisku jest bardzo fajny – oni są bardzo ruchliwi w każdej formacji, szybko się przemieszczają i mają jakość w osobach Pawłowskiego, Papadopulosa i Banasia - lidera w zespole.
Zagłębie oddaliło się od tej grupy pościgowej, ale nie ma co rozpaczać, bo na dzień dzisiejszy szansę na puchary ma pół ligi. Zagłębie jednak zawaliło w tej kolejce sprawę. Mimo wszystko Zagłębie z początku sezonu i Zagłębie teraz, to co najmniej półka wyżej.