W komentarzach na naszej stronie kibice często za brak nowych nazwisk oskarżają Piotra Burlikowskiego, który od niedawna jest dyrektorem sportowym Zagłębia. Owe oskarżenia powinny być kierowane jednak w trochę inne miejsce, bo według naszych informacji dyrektor przez ostatnie kilka tygodni miał przyklepanych kilka – w naszej opinii – rozsądnych transferów, jednak wszystko „wywalało” się na etapie akceptacji przez Radę Nadzorczą. Zdajemy sobie sprawę, że po wielkich niewypałach transferowych, których doświadczaliśmy w ostatnich latach, nowa Rada każdą złotówkę ogląda kilka razy, ale bez przesady – JESTEŚMY BEZ OBROŃCÓW i TRZECIEGO BRAMKARZA!
 
Burlikowski dograł między innymi Deleu (dobrze grał dla Lechii) oraz Aleksandara Todorovskiego, który z powodzeniem występuje w Sturmie Graz. Nie bez powodu o konkretnych nazwiskach powiedział dla Sportowych Faktów trener Piotr Stokowiec – sam widzi, że obecny materiał do pracy jest niewystarczający i poniekąd chce wywrzeć presję na osobach odpowiedzialnych za ściąganie piłkarzy do klubu. Na dziś zostajemy z powracającym po kontuzji Borisem Godalem, dobrze rokującym Jarkiem Jachem, dwoma lewymi obrońcami Dorde Cotrą i Pawłem Oleksym, nie potrafiącym się określić Lubomirem Guldanem oraz Maciejem Kowalskim-Haberkiem, który zbawcą naszego klubu raczej nie zostanie. Co będzie w przypadku odejścia Guldana? Duet środkowych Godal – Jach, Arek Woźniak na prawej obronie i brak rezerwowych? Super rozwiązanie, tym bardziej, że ryzyko odniesienia urazu w I lidze jest niewątpliwie większe, niż w ekstraklasie, która jest mniej siłowa… Nie mówmy już o wzmocnieniach, lecz uzupełnieniach – nikt nie oczekuje transferowych bomb.
 
Drugą istotną sprawą jest to, co ostatnio robi KGHM Polska Miedź SA. Pomijając wypowiedzi Herberta Wirtha, który już nie kryje, że na Zagłębie kombinat kładzie lachę i woli wspomagać Chrobrego i Miedziankę, mamy do czynienia z nową zabawką w postaci klubu siatkówki. Brak tradycji, brak sportowego awansu, brak wychowanków i sami najemnicy w składzie – czy to na pewno wpisuje się w CSR Polskiej Miedzi? Nas, kibiców piłkarskiego Zagłębia, boli cholernie, że każda złotówka zabrana z klubu jest pośrednio pompowana w ręczną i twór pod nazwą KS Cuprum Lubin. Ludzie pojawią się na pierwszych dwóch meczach, bo są ciekawi jak wygląda hala i siatkówka. Jeśli nie będzie wyników, a wiele wskazuje, że nie będzie, to zainteresowanie tym sportem skończy się szybciej, niż tęgie głowy z kombinatu przypuszczają. Co wtedy? Mędrcy odpowiedzialni za sponsoring tego klubu przerzucą się na wygrywające w I lidze piłkarskie Zagłębie? Scenariusz wielce prawdopodobny.
 
Oczekujemy konkretnych działań, a nie pierdółkowatych sformułowań, że „intensywnie pracujemy nad pozyskaniem zawodników, którzy realnie wzmocnią zespół w walce o powrót do ekstraklasy”. Kibice Zagłębia są spokojni, ale należy pamiętać, że do czasu. Powtórki z maja 2011 roku chyba nikt nie chce.
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)