Prezes Zagłębia Tomasz Dębicki dość szybko zareagował na fotoaferę z udziałem kilku zawodników. Choć wszyscy sobie zdają sprawę, że nie było to przewinienie najcięższej wagi, każdy wymaga od piłkarzy szacunku do barw, klubu i kibiców - a tego, zważywszy na wyniki, po prostu zabrakło.
- Nasz wspólny przekaz jest jasny i precyzyjny: w Zagłębiu nie będzie miejsca dla piłkarzy, którzy traktują swoje obowiązki i, przede wszystkim, kibiców niepoważnie. W kadrze Zagłębia nie będzie miejsca dla graczy dopuszczających się zachowań, które mogą być interpretowane jako brak szacunku wobec fanów, wspierających zespół mimo słabych wyników sportowych. Dlatego wobec piłkarzy, których widać na zdjęciu zrobionym w Pradze, zostaną wyciągnięte konsekwencje finansowe. Wiem, że trener Lenczyk także zamierza wyciągnąć konsekwencje sportowe wobec nich. Po przegranym meczu i po kolejnym spadku w ligowej tabeli, piłkarze powinni skupić się na podnoszeniu swojej formy sportowej. Ich zachowanie stanowi poważne naruszenie zasad funkcjonujących w klubie i nie przejdziemy obok tego faktu obojętnie - mówi dla oficjalnej strony Zagłębia Lubin prezes klubu.
Komentarz redakcji: W naszym, oczywiście subiektywnym odczuciu, piłkarze mogą sobie robić w wolnym czasie co im się podoba, pod warunkiem, że nie łamią klubowego regulaminu dotyczącego prowadzenia sportowego trybu życia. Nie ma oczywiście mowy, by któryś z bohaterów wspomnianego zdjęcia był zapity w trupa, bo cała sytuacja wydarzyła się koło południa w niedziele, niemniej jednak zważywszy na to, w jakiej sytuacji znajduje się drużyna i to, jak gra ostatnio trójka dżentelmenów, powinniśmy interweniować w sytuacji, gdy piłkarze bawią się w najlepsze i przechwalają tym w internecie.