Jesteśmy przyzwyczajeni, że na nieoficjalnych stronach przed meczami zwaśnionych drużyn znajdują się często napinkowe treści, które nie mają zazwyczaj zrobienia komukolwiek krzywdy, ale wyzwalają dodatkowy smaczek wśród kibiców jednej, bądź drugiej drużyny. Na stronach oficjalnych możemy jednak uświadczyć rzetelnego, często bezemocjonalnego przekazywania informacji – inaczej jest jednak w przypadku „szlachciców” z Głogowa.

Pierwszy z panów „szlachciców” – redaktor Tomasz Krzymiński – grubo rozpoczął już w centrum prasowym, gdzie nikomu nie pozwalał spokojnie pracować lub rozmawiać, wpieprzając się w co drugie słowo rozmawiających w pobliżu ludzi. Przekonali się o tym choćby rzecznik prasowy Zygmunt Kogut i redaktor Orange Sport Rafał Kędzior.

Drugi z redaktorów (najprawdopodobniej, odczytujemy po inicjałach) – Łukasz Jaremkiewicz – dał popis w relacji live, gdzie po pierwsze konkretnie zakłamywał to, co dzieje się na boisku, po drugie szydził z Zagłębia, jako „milionerów”, a także wspominał o korupcji w Zagłębiu.

Gdzie więc kończy się granica buractwa i wsiurstwa? Na pewno na granicach Głogowa.

 

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)