Krzysztof Drzazga rozwinął się na przestrzeni ostatniego roku i zdecydowanie wyróżniał się w III lidze. Był wielokrotnie obserwowany przez Zagłębie czy to w Polkowicach, czy meczach wyjazdowych, więc mimo znakomitych statystyk piłkarza coś musiało kierować działaczami naszego klubu, że nie zdecydowali się na jego pozyskanie. Nie chodziło o kwestie finansowe, bo napastnik z Polkowic był do wyciągnięcia za mniej więcej 20 tys. złotych.
W naszej opinii zaważyła analiza tego co w Zagłębiu mamy obecnie oraz - przede wszystkim - co mieć możemy za rok, dwa lub trzy i więcej. Drzazga nie przyszedłby do Zagłębia, by walczyć o miejsce w składzie z Michałem Papadopulosem, lecz rywalizowałby z Krzysztofem Piątkiem (obaj są z rocznika 1995, "Bania" ma jednak rozegrane 17 meczów w Ekstraklasie i 30 w I lidze) oraz przebijającym się do pierwszego zespołu Erykiem Sobkowem.
Oprócz wspomnianych Piątka i Sobkowa, należy zwrócić uwagę na dobrze rozwijających się Artura Siemaszkę (1997), Mateusza Piotrowskiego (1998), czy nawet bardzo młodych Bartosza Białka (2001) i Daniela Dudzińskiego (2002). Oczywiście jest to melodia przyszłości, ale pierwsi z nich w niedługim czasie mogą stanowić o sile Zagłębia. Jeśli dostaną szansę.
Czy jest sens płacić za piłkarza, który nie wzmocni pierwszego składu, a zablokuje możliwość rozwoju chłopakom z akademii? Odpowiedź powinna być oczywista.
Na koniec należy wspomnieć, że III liga dolnośląsko-lubuska nie jest wiarygodnym wykładnikiem czyichś umiejętności. Przekonał się o tym choćby Górnik Łęczna. Piotr Okuniewicz w Formacji Port 2000 Mostki w III lidze ładował bramki aż miło, jednak zeszłej zimy po przejściu do Górnika zagrał... minutę w wygranym 3:1 meczu z Koroną Kielce. Teraz gra w II-ligowym GKS-ie Tychy, gdzie jak na razie zdobył jednego gola.
Od pewnego czasu myślą przewodnią Zagłębia jest to, że pierwsza drużyna musi opierać się na wychowankach Akademii Piłkarskiej KGHM Zagłębie oraz ma być WZMACNIANA solidnymi zawodnikami z zewnątrz, gdy zajdzie taka potrzeba. Tego powinniśmy się w Zagłębiu trzymać.