Platfora nC+ wystartowała z wielką pompą, ale na razie jej działania to wielka porażka, momentami wręcz sabotaż. Kilku prezesów i dyrektorów zapewne uznało, że frajerzy znów dadzą się wydoić i może trochę ponarzekają, ale w końcu i tak zapłacą. Przeliczyli się.

 

To niestety żadna nowość z takimi praktykami. Wiele firm i korporacji z zagranicznym kapitałem traktuje Polskę jak trzeci świat, na którym jednak można świetnie zarobić. Sprowadza się to do tego, że często oferuje się towar tej samej jakości lub gorszy (!) za wyższą cenę niż w krajach o wyższej stopie życiowej! Nie chodzi o żadne incydentalne przypadki, mówimy wręcz o standardzie. Niedawno na przykład przeprowadzono w całej Europie badania jakości produktów wielu uznanych marek żywnościowych i okazało się, że tylko w dwóch przypadkach na kilkadziesiąt wszędzie oferowano ten sam produkt. Przeważnie co innego pod tą samą nazwą kupisz w Niemczech, a co innego w Polsce czy Bułgarii. Takie są smutne fakty.

Na rynku telewizyjnym jest podobnie. Płacimy dużo za stosunkowo niewiele, na dodatek firmy na każdym kroku kombinują, jak cię oszukać na rachunku i wcisnąć jakiś dodatkowy pakiet czy "promocję". Sam w domu tego doświadczyłem. Po śmierci ojca trzeba było podpisać nową umowę z czołowym dostawcą telewizji kablowej (i nie tylko) w naszym kraju. Przy okazji operatorowi udało się nam dołożyć dodatkowo płatny pakiet z HBO, na który "zdecydowaliśmy" się poprzez to, że w przedziale kilkudziesięciu dni nie poinformowaliśmy o chęci rezygnacji z tego rarytasu. Dawniej robiono tak, że odblokowywano jakiś kanał na przykład na miesiąc, a potem kto chciał go na stałe, płacił. Teraz to ty sam - w ściśle określonym czasie - musisz po takim odblokowaniu uprzedzić, że nie chcesz go zostawić, bo inaczej automatycznie uznaje się, że decydujesz się na kolejną usługę! Absurd tym większy, że nie jesteś o tym informowany przy podpisywaniu umowy, a w samej umowie nie ma na ten temat ani słowa. Szczegóły są dopiero w osobnym regulaminie. Tak w niby majestacie prawa naciąga się polskich abonentów.

Wróćmy jednak do nC+. Po połączeniu Canal+ i platformy n klienci z obu stron postawieni są przed faktem dokonanym i w wielu przypadkach muszą za to samo lub nawet mniej płacić więcej niż do tej pory! Ofertę rozbito aż na sześć pakietów (39-199 zł miesięcznie) i dopiero w tych droższych bardziej wymagający odbiorcy znajdą to, co wcześniej mieli za mniejsze pieniądze. Dotyczy to również kibiców piłkarskich, którzy dopiero od 119 zł mają pełną ofertę kanałów sportowych. Nikogo wcześniej nie informowano o takich planach, ludzie z dnia na dzień byli zaskakiwani nową sytuacją. Wielu nie zamierzało się uginać i rozpoczęło się masowe wypowiadanie umów, sięgające już dziesiątek tysięcy abonentów. Dochodziło nawet do awantur w biurach obsługi klienta, cierpieli na nich tylko Bogu ducha winni szeregowi pracownicy.

Prezesi cały czas robią dobrą minę do złej gry i zapewniają, że nie zamierzają niczego zmieniać. Ciekawe, jak długo. Na razie twierdzą, że ich oferta "została źle zrozumiana". 

Klienci lekceważeni są również w mediach społecznościowych. Negatywne komentarze na nC+ były usuwane lub w najlepszych razie zbywane, co doprowadziło do powstania profilu antynC+, który polubiło już prawie 15,5 tys. osób.

Projekt rozpoczęto od bolesnego strzału w stopę i jeśli nie ma zakończyć się on klęską, zmiany są niezbędne. Taka presja na pewno się przyda, gdyż nC+ stał się w zasadzie monopolistą na polskim rynku jeśli chodzi o transmisje piłkarskie. Pomijając Bundesligę i reprezentację (uznajmy to za towar dużego kalibru), wszystko co najlepsze będzie na nowej platformie. Pokusa, by w związku z tym zdzierać z ludzi, jak widać jest olbrzymia...

Autorem tekstu jest Przemysław Michalak z serwisu 2x45.com.pl

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)