- Czuję się dobrze, jest coraz lepiej. Zacząłem już ćwiczyć na stacjonarnym rowerku. Po zabiegu bolało mnie wszystko, bo przeszczep pobierano ode mnie. Lekarz uspokajał, że to normalne. Dobrze podziała na mnie informacja, że zabieg trwał tylko 50 minut, bo rekonstrukcji wymagało tylko więzadło. Ten doktor operował też mojego kolegę i u niego zabieg trwał ponad trzy godziny - mówił dla zaglebie.com Słowak.

- Oglądam wszystkie mecze Zagłębia, które transmituje telewizja. Jeśli nie ma transmisji, to siedzę przed komputerem i śledzę wynik. Szkoda porażki z Miedzią, ale kiedyś musiała skończyć się ta nasza dobra passa. Ważne, że do lidera tracimy tylko trzy punkty i ciągle jesteśmy w grze. Obrona i beze mnie potrafiła sobie wcześniej radzić, więc jestem dobrej myśli i trzymam kciuki za chłopaków. Mamy swój cel do zrealizowania i cieszę się, że kibice nam w tym pomagają - dodał zawodnik.

Jak na razie nie wiadomo, kiedy Boris Godal wróci do gry. Poprzednia rehabilitacja trwała około siedmiu miesięcy.

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)